Czasem słońce, czasem deszcz
Wcale nie chciałabym się rozwodzić na temat aury i wyładowań atmosferycznych, jak również bollywoodzkiego kina (co też mógłby sugerować nagłówek). Bardziej pragnęłabym się podzielić promieniami ekscytacji i burzami emocji, które goszczą we mnie i zapewne w każdym z Was. Zacznę od siebie. Lato się kończy, a ja tak naprawdę mało z niego skorzystałam. Z przyczyn ode mnie…
Dowiedz się więcej

