Szef roku. Do czego jest zdolny, by osiągnąć swój cel?

Szef roku / El buen patrón, reż. Fernando León de Aranoa, gł. rola Javier Bardem

Prowadzenie biznesu nie należy do zadań łatwych. I wcale nie mam na myśli uporania się z chaosem wywołanym wejściem w życie Polskiego Ładu. Prawda jest taka, że niezależnie od okoliczności, im większe są cele, tym więcej osób należy wciągnąć w dane przedsięwzięcie. A z ludźmi, jak to z ludźmi, stale trzeba mieć się z nimi na baczności. Być jak rodzic, który pilnuje, chwali i wskazuje kierunek, ale czasem także musi stawić latorośl do pionu. Dokładnie takim ojcem dla swoich pracowników chciał być główny bohater hiszpańskiego filmu w reżyserii Fernando León de Aranoa pt. „Szef roku”. Pomocny, wspierający, motywujący, ale przy okazji także interesowny i manipulujący. Do czego jest zdolny, by sięgnąć szczytu? Przeczytajcie moją recenzję filmu „Szef roku”.

Szef roku / El buen patrón, reż. Fernando León de Aranoa, gł. rola Javier Bardem

O czym jest film „Szef roku”?

Blanco (Javier Bardem) jest właścicielem lokalnej fabryki produkującej wagi. Jak mawia, przez brak własnych dzieci, to właśnie swoich pracowników uznaje za rodzinę. Problem w tym, że pod przykrywką atmosfery rodem z telenowel familijnych, kryją się synowie marnotrawni, konflikty z byłymi pracownikami czy romanse odbijające się czkawką. Gdyby tylko te ekscesy odbywały się za zamkniętymi drzwiami i nie miały przełożenia na pracę, to z pewnością szef nie zaprzątałby sobie nimi głowy.

Jednak niebawem fabrykę czeka ważna wizytacja, od której wyniku zależy przyznanie Blanco nagrody dla najlepszego biznesu. Nic więc dziwnego, że nasz bohater stara się za wszelką cenę rozwiązać pojawiające się problemy. Aczkolwiek zamiast znikać, przybierają na intensywności i oddalają szanse na wygraną w konkursie. Szef Blanco nie cofnie się absolutnie przed niczym, a finał okaże się zaskakujący.

Szef roku / El buen patrón, reż. Fernando León de Aranoa, gł. rola Javier Bardem

Javier Bardem w popisowej roli

Hiszpański kandydat do Oscara 2022 może i nie jest wybitną produkcją, ale nie powinniśmy odbierać mu wielu zalet. Jedną z nich jest z pewnością charyzmatyczna i wciąż autentyczna postać grana przez Javiera Bardema. Szefa, którego praca zdaje się polegać jedynie na rozwiązywaniu problemów pracowników. Sprawiającego wrażenie altruisty, będącego w głębi duszy egocentrycznym, a nawet podłym człowiekiem.

„Szef roku” to także gradka dla fanów nieoczywistego komedio-dramatu. Fernando León de Aranoa postarał się, żebyśmy się zanadto nie śmiali. Postawił bardziej na zaciekawienie kolejnymi krokami Blanco i jego dalszymi losami. Poprowadzenie historii sprawia, że oczekujemy zupełnie innego zakończenia niż to, które nam ostatecznie podają. Gorąco polecam obejrzenie filmu i lekką zadumę nam rolą przełożonego. Istnieje bowiem cienka granica, poza którą dobry szef nie wychodzi.

Szef roku / El buen patrón, reż. Fernando León de Aranoa, gł. rola Javier Bardem

Źródło zdjęć i fotosów: www.filmweb.pl

Dorota

Prawnik też człowiek - na poważnie i z humorem. Pomagam zaistnieć w konkurencyjnym środowisku branży prawniczej.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.