10 niezwykłych miejsc na Maderze, które musisz zobaczyć

Są takie miejsca na Ziemi, które bez zastanowienia można okrzyknąć istnym rajem. Do tych miejsc zaliczę właśnie Maderę – wyspę autonomiczną Portugalii leżącą na Oceanie Atlantyckim. Tygodniowy pobyt w idyllicznym otoczeniu przyniósł mi spokój, ale też falę zachwytów nad cudami przyrody, które się tutaj zachowały. Przeniosę Was w maderski świat i wskaże niezwykłe miejsca do odwiedzenia. Jeżeli będziecie na Maderze to koniecznie musicie je odwiedzić.

Fanal Pond – las pierwotny

Ponoć tak właśnie wyglądał las pierwotny 20 mln lat temu. Na podobne okazy można natrafić jeszcze na Wyspach Kanaryjskich i Wyspach Zielonego Przylądka. Wprost nie do opisanie jest samo wejść na górę wiodące przez drogę o czerwonym zabarwieniu. W oddali, wśród konarów kłębią się chmury, które dodają czegoś magicznego temu miejscu. Jakbyśmy już kiedyś tutaj byli. Możliwe, bo las bardzo przypomina Shire z Władcy Pierścieni.

Skałki i oceanarium w Porto Moniz

Woda i skały – dla mnie jest to duet, które dostarcza niebywałych wrażeń wizualnych. Zwłaszcza, gdy możemy zobaczyć z bliska niebywałe twory natury. W Porto Moniz między skałkami zostały przygotowane specjalne ścieżki, dzięki czemu swobodnie możemy poruszać się po najdalej wysuniętym na północ skraju wyspy. A gdy obserwowanie krabów skrywających się za kamieniami już nas znudzi, to mamy okazję, by zobaczyć ryby, skorupiaki i inne morskie stworzy w pobliskim oceanarium.

Naturalne baseny w Porto Moniz i Seixel

Między skałkami tworzono nie tylko ścieżki turystyczne, co także naturalne baseny. Są one odgrodzone od Oceanu jak na zdjęciu powyżej z Porto Moniz. Można w nich swobodnie pływać, bez obawy o fale, bo zabezpieczenia i skały skutecznie odgradzają od Oceanu w ciągu dnia. Poza tym woda w naturalnym basenie jest cieplejsza, a dno stabilniejsze. Natomiast gdy przychodzi przypływ woda się wymienia i oczyszcza.

Canical – Ponta do Rosto

Jedno z moich ulubionych miejsc, gdzie granat oceanu łączy się z czerwono-brązowymi klifami. Dopiero tutaj zdajemy sobie sprawę z tego jak jesteśmy mali i bezbronni. Wystarczy chwila nieuwagi lub potknięcie i giniemy roztrzaskani o skały wystające z wody niczym kolczugi. Zdecydowanie warto przejechać się na ten najdalej wysunięty cypel znajdujący się wschodzie wyspy, by napawać się niesamowitym widokiem.

Cabo Girão – przeszklony taras widokowy

Informacja dla wszystkich cierpiących na lęk wysokości: omijajcie to miejsce szerokim łukiem. Taras widokowy na klifie Cabo Girão nie dość, że ma przeszkloną podłogę, to jeszcze znajduje się 580 m. n. p. m. W głowie może się zakręcić, ale widoki zdecydowanie rekompensują ten dyskomfort. Zobaczycie w oddali całe miasto Funchal, statki wielkości mrówek i te niesamowite klify. Może jednak warto powalczyć z lękiem wysokości w imię takich doznań.

Monte Palace – ogród orientalny w Funchal

Skoro Madera to rajska wyspa, zatem powinny być na niej rajskie ogrody. I tak w istocie jest. W Funchal znajdziecie ich kilka, a Monte Palace w stylu orientalnym zasługuje na szczególne wyróżnienie. Do tego ogrodu botanicznego dojedziecie kolejką linową z portu (trasa Funchal-Monte). Godzina, by przejść się po małych, uroczych zakątkach, to niezbędne minimum. W ogrodzie pełno jest wodospadów, mostków, minitarasów, rzeźb i wielu innych atrakcji. Można przenieść się do bajki.

Wodospad Risko i 25 Fontes

Generalnie na Maderze co chwilę zobaczymy wodę, która przegrywa z grawitacją. Małe i większe wodospady spotkać możemy tuż przy drodze, na ścianach urwisk i klifów. Nad te dwa wodospady nie dojedziemy jednak autem. Czeka nas długa, kilkugodzinna, piesza wędrówka, której zwieńczeniem będą wspaniałe kaskady otoczone zielenią. Nie wspomnę już o ciszy, którą przerywają śpiewy ptaków.

Miradouro Polski

Na górzystej wyspie punktów widokowych jest wręcz zatrzęsienie. Ten jednak szczególnie zapamiętałam (nie tylko ze względu charakterystyczną nazwę). Widok gór otoczonych chmurami i skąpanych w zieleni zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Poza tym zainteresował mnie jeszcze mały szczegół – domek pośrodku lasu, do którego nie kierowała żadna droga. Jeżeli dobrze się przypatrzycie, możecie dostrzec go na zdjęciu.

Kamienista plaża w Ponta do Sol

Uwielbiam kolory i ciekawą architekturę, a w Ponta do Sol miałam i jedno i drugie. Nabrzeże uroczego miasteczka jest bardzo zadbane, czym raczy oczy turystów i miejscowych, którzy przyjechali tutaj odpoczywać na kamienistej plaży. Na skałach znajduje się także most prowadzący na molo. Z tego miejsca możemy zrobić wprost genialne zdjęcia i przenieść się w czasy wielkich wypraw morskich.

Czarna plaża w Seixel

Miłośnicy piaszczystych plaż nie uświadczą ich za bardzo na Maderze. Standardem są te kamienne lub nawet skaliste. Ale podczas pobytu natrafiłam na klimatyczne miejsce z czarną plażą w Seixel. W zasadzie nie chodzi o sam piasek, co otoczenie, które mnie urzekło. Malownicze góry niczym ze Skandynawii, grota z wodospadem czy falochron, na którym można w ciszy odpoczywać na ręczniku. Najpiękniej jest tutaj późnym popołudniem, gdy słońce powoli skrywa się za otaczającymi górami.

Dorota

Prawnik też człowiek - na poważnie i z humorem. Pomagam zaistnieć w konkurencyjnym środowisku branży prawniczej.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Rzym jest bardzo ciekawym kierunkiem zarowno na weekendowe wypady jak rowniez na dluzszy pobyt. Co tam zobaczyc? Jak zaplanowac zwiedzanie? Spieszymy z poradami, przedstawiajac Wam miejsca, ktore musicie wziac koniecznie pod uwage planujac wyjazd do Rzymu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *