Zły mecenas rujnuje zgrany zespół. Co zrobić, by nie stracić prawników?

Fot. www.pexels.com

Prawnicy dużą cześć swojego rozwoju zawodowego pokładają w poszerzaniu wiedzy, zdobywaniu uprawnień i budowaniu doświadczenia prawnego. Wszystko to można sprowadzić do sformułowania: kompetencje twarde. Tyle że one nie dadzą nam rozwiązania problemów, które spotykamy w pracy z ludźmi. Jak budować zespół czy jak motywować pracowników do pracy, to są kwestie, które w środowisku prawniczym wciąż raczkują.

Prawnicy, którzy awansują ze względu na swoje sukcesy zawodowe, przejmują przy okazję rolę menedżera. Wielu zupełnie nie jest do tej roli przygotowanych pod kątem umiejętności zarządzania zespołem. I zaczynają się schody. Trudności z komunikacją. Eskalacja problemów bądź zamiatanie ich pod dywan. Zbytnia uległość albo skrajny autorytaryzm. Można tak wymieniać w nieskończoność. Zresztą sami możecie podać swoje przykłady z życia kancelaryjnego.

Odchodzi się od szefa

Wcześniej czy później zła atmosfera, która wisi nad biurkami mecenasów, sprawia, że prawnicy szukają lepszego miejsca pracy i składają wypowiedzenia. Chyba nie muszę dodawać, że zbyt duża rotacja pracowników działa niekorzystnie na ciągłość pracy i sporo kosztuje kancelarię. O wiele bardziej opłaca się utrzymywać stały zespół i tym ważniejsza okazuje się być postawa partnerów, counseli, seniorów, którzy stale rozwijają także swoje umiejętności miękkie.

Jak zatem nie być tym „złym mecenasem”, a naprawdę stać się nie tylko autorytetem, co wymarzonym liderem dla swojego zespołu? Poniżej moje przetestowane wskazówki, które pomagają budować zgrany zespół.

Poświęcaj czas i uwagę, a nie tylko pieniądze

Fundowanie benefitów czy przepiękne aranżowanie biurowych wnętrz, nie zastąpi nigdy bycia ludzkim. Każdy z nas potrzebuje być wysłuchanym i zrozumianym, zwłaszcza, gdy zmaga się z jakimś problemem. Właśnie dlatego zarządzanie zespołem nie polega tylko na tym, by każdemu wyznaczyć termin i później z niego rozliczać, co także nakierować na rozwiązanie, udzielić cennych rad lub pomóc w priorytetyzowaniu zadań.

Dziel się energią i motywuj do działania

Utkwił mi w pamięci pewien cytat: „Nieważne co zrobisz albo czego nie zrobisz, ale ważne jak inni się przy Tobie czują”. Nie oszukujmy się, nikt z nas nie jest idealny. Nie jesteśmy alfą i omegą. Popełniamy błędy. Czasem nie wiemy. Musimy się czegoś nowego nauczyć pod kolejną sprawę. Ale takie wyzwania ubogacają nasze CV i zakres umiejętności. Dlatego tak istotne jest by budować w zespole pozytywne nastawienie i angażować w ciekawe projekty. Wtedy praca przebiega o wiele swobodniej, bez niepotrzebnego stresu i ryzyka wypalenia.

Zadbaj o bezpieczeństwo

Co rodzi strach i panikę? Niewiedza. Niepewność. Niedopowiedzenia. A do czego doprowadza strach i panika? Do stresu. Do rozładowania negatywnych emocji. Do ucieczki. Właśnie po to, by zespół się nie rozpadł, firma, która stawia na stabilizację, dąży do tego, by dać pracownikom poczucie bezpieczeństwa. Zarządzenie sytuacjami kryzysowymi nie należy do zadań łatwych. Potrzeba do tego opanowania, strategii, ale też empatii. Dlatego dobry manager na bieżąco wyjaśnia sytuację i dąży do porozumienia.

Wyzbądź się sarkazmu i pasywno-agresywnego zachowania

Mówi się, że im bardziej ktoś inteligentny, tym częściej ucieka się do sarkazmu (czytaj Dr House). O ile dobrze ogląda się scenki z ciętymi ripostami na ekranie albo w memach, o tyle w pracy mogą one wzbudzać antypatię i brak zaufania. Nie wspomnę już o tym, że mogą być uznane za objaw dyskryminacji lub mobbingu. Dobrze jest znać tą cienką granicę taktu i wyczucia sytuacji, tym samym rozwijać inteligencję, ale tą emocjonalną.

Inicjuj wspólne przedsięwzięcia

Wyjścia integracyjne – przez niektórych uwielbiane ze względu na darmowe trunki, przez innych znienawidzone przez akcje po darmowych trunkach, są pewnym rozwiązaniem na stworzenie koleżeńskich więzi i poznanie się z nieco prywatnej stron. Są też inne sposoby: wspólne wyjścia na lunch, świętowanie urodzin, jubileuszy, zdanych egzaminów czy udział w akcjach społecznych. Kluczem do sukcesu na pewno jest systematyczność i zbudowanie miłych kancelaryjnych rytuałów. One wzbudzają pozytywne emocje i podnoszą poziom szczęścia.

Dawaj jasny feedback zamiast się frustrować

Dobra komunikacja – magiczny klucz zdrowych relacji. Wypracowanie wspólnego języka albo dostosowanie formy komunikacji do danej osoby, to jedno z tych narzędzi, które pozwala mi skutecznie pracować z klientami lub współpracownikami. Jedni wolą bezpośrednią rozmowę, inni mail, chat a jeszcze inni może kolorowe karteczki. Grunt, żeby zdawali sobie sprawę z tego jaka jest obecna sytuacja, czego od nich potrzebuję i dlaczego w tym terminie, jak możemy ustawić swoje wspólne grafiki oraz jakie mamy pozostałe zadania w tym czasie. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że większość konfliktów rodzi się z niewiedzy (tzn. nie znamy perspektywy drugiej strony).

Bądź otwarty/otwarta na czyjeś pomysły

Jak stłamsić ludzki potencjał? To proste. Zatkać uszy. I patrzeć jak z ambitnych i aktywnych prawników uchodzi powietrze. Zarządzający kancelarią to nie jest jedyny szczebel osób z licencją na dobre pomysły rozwojowe. Funkcjonujemy w tak dynamicznych czasach, że trudno jest znać się na wszystkim. Dlatego warto słuchać osób, które mają z jakimś zagadnieniem styczność na co dzień. Jeżeli wskazują na pewien problem i potrafią zasugerować rozwiązanie, np. zoptymalizowanie procesu lub stworzenie szablonu, to bądźmy otwarci na zmiany. Pracownik zignorowany to pracownik sfrustrowany, że nie ma na nic wpływu.

Dawaj dobry przykład

Lidera od szefa różni to, że szef wskazuje zadania do wykonania, a lider pokazuje jak te zadania najlepiej wykonać (swoją własną postawą). Wymagasz profesjonalizmu, punktualności i kultury osobistej, to najpierw sam dawaj dobry przykład. Niebywale trudno oczekiwać posłuchu i szacunku, jeżeli swój autorytet budujemy na presji wobec innych. Wcześniej czy później członkowie zespołu będą mieli poczucie dysonansu i braku sprawiedliwości, że wyżej ustawionych w hierarchii nie obowiązują żadne zasady.

Dorota

Prawnik też człowiek - na poważnie i z humorem. Pomagam zaistnieć w konkurencyjnym środowisku branży prawniczej.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *