#10 umiejętności, których nauczyła nas kwarantanna

10 cennych umiejętności

Obostrzenia powoli znikają. Choć w maseczce, to jednak częściej możemy wychodzić z domu. Od 18 maja otwierają się restauracje i salony fryzjerskie. Natomiast niebawem możemy liczyć na zrzucenie paru fałdek na siłowni i na randkę w kinie zamiast na kanapie. Mimo, że kwarantanna spowodowana pandemią koronawirusa zatrzęsła w posadach gospodarką i wprowadziła zamęt w nasze życie, to możemy popatrzeć na nią z trochę innej strony. Nagle w magiczny sposób doba wydłużyła się o jakieś dodatkowe godziny. Był czas na odgrzanie starych kontaktów i zadbanie o bliskich. Nauczyła nas szukania alternatywnych rozwiązań, gdy okazało się, że proste, rutynowe czynności stały się niemożliwe. W końcu uzmysłowiliśmy sobie, że nie musimy kupować kolejnych ciuchów w galeriach handlowych promowanych przez Influencerów, a to gdzie mieszkamy i jaki mamy widok z okna ma ogromne znaczenie. Jednak poza tym wszystkim, są jeszcze nowo nabyte skille przydające się w życiu. Przedstawiam pół żartem, a pół serio listę 10 cennych umiejętności, których nauczyła nas kwarantanna.

Przygotowywanie posiłków na winie (czyli z tego co się nawinie)

#1 Przygotowywanie posiłków na winie (czyli z tego co się nawinie)

Podczas kwarantanny nie mogliśmy wyjść w ciągu dnia do lunchowni ani na kolację do restauracji. Alternatywą było zamawianie na wynos lub online, ale jak wiadomo to już tak nie smakuje jak świeżo podane, ciepłe danie na miejscu. Postawmy sprawę jasno, pad thai sporo traci poza murami Thaisty i basta. Co nam zatem pozostało? Samodzielne wprawianie się w gotowanie czegoś więcej niż wody na herbatę. I się zaczęło pichcenie na potęgę. Wymienianie się przepisami i pomysłami na wykorzystanie resztek lub zawartości spiżarni. Ba, niektórzy tak się zapędzili, że zaczęli piec domowy chleb. W pewnym momencie za kostkę drożdży można było kupić kawalerkę w Śródmieściu. Właśnie dzięki tej izolacji wiele osób odkryło swoją pasję i nauczyło się czegoś bardzo pożytecznego podczas kwarantanny.

#2 Planowanie perspektywiczne i tworzenie zapasów

Kupowanie paczek papieru toaletowego i kilogramów ryżu jest dla początkujących. Profesjonalistą stajesz się, gdy zaczynasz mrozić nadmiar świeżych produktów, które kupiłeś oraz dań, które przygotowałeś. Zaczęliśmy w końcu myśleć na tydzień do przodu. Co będziemy jedli? Ile zużyjemy? Czy przypadkiem płyn do prania niebawem się skończy? O której godzinie będzie najmniej ludzi w sklepie? Wystarczyło wprowadzenie obostrzenia co do wychodzenia z domu, żeby niektórzy zaczęli więcej się zastanawiać nad strategią swoich działań.

#3 Sztuka fryzjerska i barberska

Rosnące włosy dotyczą nas wszystkich, ale to mężczyźni i kobiety przefarbowane odczuli skutki obostrzeń najdotkliwiej. Wprawdzie jakiś czas temu rozprzestrzeniła się moda na zarośniętych drwali, ale znacząco wymknęła się to spod kontroli. Równie nieprzyjemny dyskomfort przynosiły kolejne centymetry odrostów, które niebezpiecznie rozszerzały się jak nogi Jean-Claude Van Damme’a podczas robienia szpagatu w reklamie Volvo. Ludzie o słabych nerwach nie powinni tego oglądać – zarówno reklamy, jak i odrostów. Na ratunek przyszły tutoriale w Internecie, nigdy nieużywane maszynki od św. Mikołaja, farby z drogerii, ale przede wszystkich zwinne palce. Może i pierwsze koty za płoty nie były idealne, ale wszystko to kwestia praktyki.

Cyfrowa zaradność Gatesa, Zuckerberga i Jobsa

#4 Cyfrowa zaradność Gatesa, Zuckerberga i Jobsa

Przez izolację byliśmy zmuszeni do przejścia na kontakt przez Internet. I może z perspektywy pokolenia X Y Z było to naturalne, to dla starszych okazało się przełomowe. Nagle przez media społecznościowe mogli odszukać swoją daleką rodzinę, zobaczyć wnuki podczas rozmowy video i podzielić się swoimi zdjęciami na komunikatorach. Ale młodsi również coś odkryli: nowe narzędzia, funkcje programów i jak bardzo przydaje się podczas wideokonferencji opcja rozmycia obrazu, gdy mamy bałagan w pokoju.

#5 Dbanie o siebie bez pomocy kosmetyczki i kąpieli w błocie

Naturalne piękno ponoć jest teraz trendy – zwłaszcza, że większość czasu spędzamy w domu, a na zewnątrz wychodzimy w maseczce zakrywającej połowę twarzy. Jednak nie oznacza to, że pomalowane paznokcie mają straszyć odrostami, cera zaskórnikami, a pięta ma służyć za tarkę. Okazuje się, że większość zabiegów kosmetycznych można zrobić w swoim domowym spa lub z wykorzystaniem sprzętów zamówionych online. A jak dodamy do tego więcej snu, mniej stresu od stania w korkach, zdrowsze odżywianie i gimnastykę, to mamy pakiet premium.

Majsterkowanie i DIY na złość sąsiadom

#6 Majsterkowanie i DIY na złość sąsiadom

Gdy siedzisz w domu dłużej niż tydzień, to zaczynasz zauważać rysy na ścianie. Denerwuje Cię cieknący kran. Mimo że uszczelkę miałeś wymienić już pół roku temu i do tej pory jakoś Ci się nie spieszyło, to teraz zakasujesz rękawy. Jak już skończysz małe naprawy, to widzisz, że trzeba wymienić stare fronty w kuchni. Ale teraz, gdy masz nowe, to płytki wydają się staroświeckie, więc zaczynasz je kuć. Tak oto małymi kroczkami zaczynasz remont i stajesz się jednoosobową, samowystarczalną ekipą budowlaną.

#7 Multitasking zawodowo-domowy

Rodziny wiedzą o czym mowa. Podczas kwarantanny w domu toczyło się nie tylko życie rodzinne, ale i zawodowe czy towarzyskie. Dlatego pojawiły się nieznane wcześniej problemy, np. jak sprawić by w trakcie calla z zespołem, dzieci nie pełniły roli mistrzów drugiego planu? Trudno jest się odizolować i po prostu pracować, gdy otaczasz się świnką Peppą, a w kuchni gotujesz makaron na obiad. Pozostało nam zatem rozwijanie znienawidzonego i krytykowanego przez coachów multitaskingu – czyli szybkiego przełączania się z jednej czynności na drugą. Tak oto umiejętność pracy z domu nie jest już dla nas aż tak uciążliwa, jak na początku. Ciekawe jak będzie po powrocie do biura…

#8 Trenowanie na 1m2 między konsolą a kanapą

Siłownie zamknięte. Place zabaw zamknięte. Nawet galerie handlowe zamknięte. Gdzie więc mogliśmy robić kroki i spalać kalorie jak nie w domu? Niestety nie każdy może się pochwalić metrażem jak Lewandowscy, dlatego kreatywność weszła na kolejny poziom. Poza gimnastyką czyszcząc łazienkę i poza podnoszeniem paczek cukru, można było wykorzystać konsolę, tyle że do nieco innych celów niż zwykle na kanapie. A gdy machanie padem się znudzi zawsze można chodzić po mieszkaniu i słuchać virali motywacyjnych Chodakowskiej.

Oszczędzanie, a w zasadzie niewydawanie

#9 Oszczędzanie, a w zasadzie niewydawanie

Paliwo do auta, które odpoczywa w garażu, bilet do Paryża, czerwona pomadka (ta zupełnie inna niż te 4 czerwone z kosmetyczki) – co może być bardziej bezużytecznego podczas kwarantanny. Jakoś tak niechcący mniej wydajemy, co może oznaczać dwie rzeczy. Z jednej strony, o wiele bardziej korzystaliśmy z życia przed kwarantanną i teraz nie ponosimy tego kosztów. Albo z drugiej, może bardzo przejadaliśmy swoje pieniądze i ponosiliśmy niewspółmierne koszty w przeszłości. Teraz widać to jak na dłoni.

#10 Negocjawanie z domownikami

Ograniczone terytorium i zasoby mogą spowodować zamieszki i wprowadzić chaos. Zdecydowanie nikt nie chce doświadczyć tego w domu. Choć śmiechem żartem prognozuje się, że lawina pozwów rozwodowych zaleje biura podawcze sądów. Skoro zatem izolacja zwiększa ryzyko konfliktów, jeszcze poważniejszych rozstań czy znienawidzenia rodziców przez nastolatków, to warto rozwijać umiejętną komunikację. Sztuka negocjacji pomoże podczas ustalania m.in. kolejki do łazienki, a już na pewno filmu na wieczór.

***

W każdym żarcie jest odrobina prawdy. Dlatego powyższą listę umiejętności potraktuj z przymrużeniem oka, ale także autorefleksją. A jeżeli wpis się podobał to udostępnij go innym i przeczytaj inne wpisy z kategorii.

Dorota

Prawnik też człowiek - na poważnie i z humorem. Pomagam zaistnieć w konkurencyjnym środowisku branży prawniczej.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *