Od Wawelu po Mariacki

Jeżeli ktoś obserwuje moje poczynania na facebooku lub instagramie, to wie doskonale, że w weekend udałam się do Krakowa. Niby nic wielkiego, bo bywam w mieście Kraka regularnie i nie straszny mi ani smok ani smog. A jednak muszę przyznać, iż zwolniłam na chwilę tempo i trochę wypoczęłam. Tego rzeczywiście było mi trzeba po kilku intensywnych tygodniach. Wydaje mi się, że Kraków daje możliwość oderwania się od spraw przyziemnych, dzięki temu, że urocze budynki Starego Miasta i otaczanie się historycznymi budowlami przenosi nas do niepowtarzalnej bajki. I mogłabym przyjechać po raz setny do Krakowa, mimo to w dalszym ciągu odkrywać i upajać się widokiem, który przecież doskonale już znam, a jednak wciąż podziwiam go jak po raz pierwszy. Uwieczniłam chwile ze spaceru z przyjaciółmi od Zamku Królewskiego na Wawelu po Rynek Główny, by pokazać Wam, jak Kraków pięknie prezentuje się jesienią w moich oczach. Nie podlega dyskusji, że moim sprzymierzeńcem była wyśmienita i słoneczna pogoda; ma się te znajomości.

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba