Książki od absurdu do racjonalności

DSC02634

Życie składa się ze skrajności: prostactwo miesza się z podniosłością, uczciwość z egoizmem, uduchowienie z pożądaniem. W równie skrajny sposób można przedstawiać rzeczywistość; łuskać się z niej, cedzić, oddzielać czy łączyć fakty i domysły. Nawet najbardziej racjonalne postępowanie może skrywać absurdalne motywy. A sam absurd jest względny, nieprzewidywalny acz wciągający. Dajcie się wciągnąć tym właśnie książkom.

DSC02636

„Ości” I. Karpowicz

Niebywały miszmasz form i punktów odniesienia. Książka to absurd w czystej postaci, który zaskakuje i rozśmiesza słowami wyrwanymi z kontekstu. Fabuła nie skupia się na jednym bohaterze, tutaj każdy napotkany człowiek zasługuje na to, by pochylić się nad jego losem. Wydaje się, że życie każdego z nich staje im ością w gardle. Związki heteroseksualne, homoseksualne, z kotem, wrogo-matczyne, (nie)przyjacielskie – długo można by wymieniać manewry układania się relacji międzyludzkich. W tej książce nic nie jest pewne – a zresztą mało nas obchodzą bohaterowie, tylko to w jaki sposób prozaiczność zmienia się w zabawę w Freuda, Darwina i edytora Wikipedii.

DSC02637

„Amsterdam” I. McEwan

Pakt o eutanazji, jak i niczym nieśmiertelna postać Molly – to dwa główne przyczynki zdarzeń, których finał nastąpił w Amsterdamie. Książka zaczyna się od pogrzebu, rozwija się w redakcji gazety i nad pustą pięciolinią, wieńczy ją koniec kariery, przesłuchania i nieudana symfonia. Dwóch przyjaciół nawzajem się moralizuje i powątpiewa w swoje zdrowe zmysły. Jednak przyrzekli sobie nawzajem, że w krytycznym momencie zrobią wszystko, by zakończyć cierpienia paranoi. Lektura wciąga w ostatnich rozdziałach, gdy dochodzą do nas pewne ukryte zawiłości. Czy rzeczywiście podchodzą do paktu racjonalnie czy emocjonalnie?

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *