#Minimallife. Krok trzeci – magia słów „nie!” i „dlaczego?”

Wiele trudnych momentów jest już za Tobą i za mną. To, co stanowiło balast i odbierało nam poczucie szczęścia, poszło w zapomnienie. Następnie zaczęliśmy budować naszą przestrzeń i tworzyć zrównoważony świat. Kawałek po kawałku odkrywać jak ważna jest każda chwila, szczegół czy nawet błahy artykuł przeczytany podczas porannej kawy. Co nas dalej czeka? Coś, co kiedyś musi nastąpić, właśnie dlatego, że nikt z nas nie żyje w szklanej bańce. Czeka na nas konfrontacja z innymi, ze zbiorową mentalnością i z samym sobą.

Magia „nie!”

Ilekroć ktoś komuś mówi „nie!”, gdzieś na drugim końcu świat umiera jednorożec. Skoro jesteś dorosłą osobą, to wiesz, że tak się nie dzieje. A jednak trudno jest odmawiać, prawda? Bo odmawianie to ryzyko urażenia innych i utraty przynależności do grupy. Niekomfortowa sytuacja jak podczas wkładania wąskich dżinsów po kwarantannie. Niby zdajesz sobie sprawę, że Tobie to nie pasuje, ale brniesz w to i wciskasz się na siłę.

Zwłaszcza teraz, gdy zmieniasz coś w swoim życiu, asertywność przyda Cię się w końskiej dawce. Właśnie dlatego, że to, co dla Ciebie jest oczywistą decyzją, dla innych będzie rewolucją. W końcu Twoje otoczenie przyzwyczaiło się do pewnych wyborów, stylu bycia i tego, jak wygląda Twoje życie. Nagle ktoś odbiera im dawną wersję Ciebie, podczas gdy wcale nie są pewni co otrzymają w zamian. Zatem nie licz, że wszyscy na około będą Ci przyklaskiwać na wieść o rzuceniu pracy na rzecz nowej firmy. Mogą stukać się w głowę i bagatelizować Twój nowy sposób odżywiania. Trudno. Do akceptacji zdolni są nieliczni, zatem przygotuj się do częstego odmawiania i stawiania sprawy jasno. Na pocieszenie powiem, że z czasem przywykną.

Rozumiem Twój tok rozumowania i obawy. Nie chcesz być uznawany za osobę arogancką czy agresywną, która finalnie zostanie sama ze swoim poukładanym grafikiem. Z drugiej strony nie możesz pozwolić, by inni decydowali o Tobie. Dlatego szukaj złotego środka komunikacji. Wszystko można powiedzieć z klasą, tylko należy tą umiejętność w sobie rozwijać. Ponadto artykułowanie swoim potrzeb i granic buduje szacunek, a także uwalnia od manipulacji i wywierania wpływu przez innych.

Magia „dlaczego?”

Chyba przed tym przykładem się nie uchronię, bo nasuwa mi się on od razu. Przecież jestem kobietą, dlatego nic co zakupowe nie jest mi obce.

Idziesz do sklepu z listą potrzebnych produktów, czyli dokładanie wiesz, co zamierzasz kupić. Jednak po przekroczeniu progu sklepu, jakby na chwilę tracisz głowę. Te neony, kolory i ekspozycje sprawiają, że zajmujesz się produktami zupełnie z poza listy. Finalnie wychodzisz ze sklepu obładowany jak wielbłąd w karawanie, a przecież zamierzałeś kupić dosłownie kilka rzeczy. Jak to się stało?

Zabrakło banalnego pytania: „dlaczego?”. Jest ono tak ważne z prostego powodu. Półkula odpowiadająca za nasze emocje podejmuje decyzje. Podczas, gdy logiczna śpi. W związku z tym, gdy zadajemy sobie pytanie „dlaczego coś chcę zrobić?” to budzimy drugą półkulę i zaczynamy wewnętrznie analizować nasz wybór. W ten magiczny sposób możemy uchronić się przed niechcianym.

Może to dotyczyć zarówno zakupów, określonego stylu żucia, a nawet doboru partnerów. Wszędzie tam, gdzie odnaleźć można spory ładunek emocji i uczuć, kryją się nieznane nam powody. Odkryj je sam lub z pomocą innych. Dzięki tej wiedzy świadomiej będziesz dokonywał wyborów w przyszłości.

Trzeci krok z MINIMAL LIFE

Kolejny etap minimalizmu, który pragnę Ci przedstawić, to nie komplikować. Trzymaj się swoich zasad i decyzji w konfrontacji z innymi, ale również z samym sobą. Doprawdy nie ma większego sabotażysty niż my sami. Znajdziemy setki wymówek i usprawiedliwień. Ba! zrzucimy winę na innych i pokażemy, że jesteśmy w sytuacji bez wyjścia.

Dlatego nie komplikuj i stawiaj sprawy jasno! Chcę zarabiać X, chcę ważyć Y, chcę mieć rodzinę z typem Z. Szkoda Twego życia i szczęścia na schodzenie z obranej ścieżki. Pomogą Ci w tym przedstawione wyżej magiczne słowa: „nie!” i „dlaczego?”. Nie obawiaj się ich używać.


Przeczytaj poprzednie artykuły: 

#Minimallife. Krok pierwszy – zakończyć stare rozdziały

#Minimallife. Krok drugi – zadbać o przestrzeń i swoje granice

Jeżeli interesuje Cię filozofia minimalizmu, to kontynuuj zmiany z moją serią artykułów o MINIMAL LIFE. Kolejne już niebawem.

Dorota

Prawnik też człowiek - na poważnie i z humorem. Pomagam zaistnieć w konkurencyjnym środowisku branży prawniczej.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *