#Minimallife. Krok drugi – zadbać o przestrzeń i swoje granice

Jeżeli czytałeś poprzedni artykuł z serii Minimal Life, to masz już za sobą pierwszy krok na drodze do uproszczenia swego życia zgodnie z filozofią minimalizmu. Zamknąłeś stare rozdziały i pozbyłeś się zbędnego bagażu. W ten sposób jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zyskałeś więcej czasu, ale także mniej spraw zaprząta Twoje myśli. I w tym momencie uważaj najbardziej. Bowiem czyhają na Ciebie przynajmniej 3 zagrożenia.

#1 Zapełnianie pustki nowym

Jest to szalenie kuszące, aby oszczędności przeznaczyć na zachciankę czy dodatkowe zajęcie. Zbierasz pieniądze, zbierasz i bach – kupujesz kolejna parę butów pod wpływem impulsu. Albo inaczej. Robisz wietrzenie szafy i pozbywasz się zbędnych ubrań, a po miesiącu i tak wpadasz w tą samą sytuację. Szafa pęka w szwach od nowych spodni, koszulek i sukienek. Jednak nie na tym polegało wyrzucenie niepotrzebnego, aby teraz dorzucić kolejne przypadkowe rzeczy, prawda?

Analogicznie sprawa się ma z naszymi wolnymi mocami przerobowymi i czasem wolnym. Zamiast przeznaczyć go na szybszą naukę języka, na której nam przecież zależało, to zaprzepaszczamy go w sieci lub przed netflixem. Bądź zatem uważny, bo każda chwila jest istotna.

#2 Obsesja

Niektórzy mają skłonność do odbijania się od bandy do bandy. Tyle że w minimalizmie chodzi o to by odnaleźć równowagę oraz szczęście w tym, co tu i teraz. Obsesyjne implementowanie zmian, które wywracają życie do góry nogami przynosi więcej szkód niż pożytku. Zamiast wsłuchać się w siebie i podążać za swoimi ideałami, to próbujemy na siłę wbić się w surrealistyczny plan. Nagle zaczynamy tracić tożsamość, traktować siebie jako projekt i popadać w obsesję.

Rozumiem, że chcesz szybko zmienić swoje życie na lepsze, ale to się nie stanie z dnia na dzień. Potrzebujesz przejść przez proces, którego nie da się zamknąć w Excelach i odseparować od rzeczywistości.

#3 Trzymanie się starych przyzwyczajeń

Cóż z tego, że zrobiłeś porządki, skoro nie wiesz jak dbać o ten ład. Spędzasz więcej czasu z rodziną, ale i tak nie skupiasz się na rozmowie ani słuchaniu z uwagą. Po co było Ci ucinanie listy zadań, skoro wciąż łapiesz się na wykonywaniu kilku spraw jednocześnie. Multitasking i wiele innych nieefektywnych przyzwyczajeń utrzymują chaos w Twoim życiu na Twoje własne życzenie.

Zrób zatem ćwiczenie – przyjrzyj się swojemu zachowaniu z pozycji osoby trzeciej. Zobaczysz siebie w zupełnie innym świetle, czyli bez emocji, wyłącznie przez pryzmat postępowania. Następnie porównaj je ze swoimi priorytetami. Często bowiem nasze zachowania nie odwzorowują tego, czego naprawdę pragniemy i na odwrót. A przecież w minimalizmie chodzi o symbiozę, dzięki której odnajdujemy spokój w naszym życiu.

Drugi krok z MINIMAL LIFE

Zapewne czytając tytuł tego wpisu zastanawiasz się, co mam na myśli wskazując na przestrzeń i swoje granice. Rozszyfrowanie drugiego kroku stanie się prostsze, gdy uzmysłowisz sobie, że Twoje życie to skończony okrąg, a każdy z Twoim priorytetów zajmuje w nim określone miejsce. Istota minimalizmu sprowadza się do tego, by to co dla Ciebie ważne było po pierwsze widoczne, po drugie miało wystarczająco dużo miejsca do wzrostu, a po trzecie było realne w Twoim przypadku.

Jak zatem możesz przejść dalej i nie zaprzepaścić dotychczasowych starań? Zacznij od:

  • ustalenia ile potrzebujesz czasu na każdą sferę życia, np. w blokach tygodniowych, miesięcznych, rocznych, aby móc osiągnąć stan równowagi, na którym Ci zależy;
  • wykorzystania kalendarza i zaplanowania swoich działań zgodnie z przyjętymi priorytetami (przynajmniej na najbliższy tydzień) i swoimi możliwościami (fizycznymi, psychicznymi i finansowymi);
  • trenowania swojej uważności i monotaskingu;
  • zastępowania złych nawyków, nowymi, które urzeczywistniają Twoje życiowe cele.

Powyższe działania mogą trwać tygodniami, a może i miesiącami. Nieważne. Nie uczestniczysz w żadnych zawodach ani z nikim się nie ścigasz. Przejdź przez ten etap w zgodzie ze sobą, kreuj istotne, bądź uważny i powoli odnajduj się w swoim, nowym, lepszym świecie.


Przeczytaj poprzedni artykuł: #Minimallife. Krok pierwszy – zakończyć stare rozdziały

Jeżeli interesuje Cię filozofia minimalizmu, to kontynuuj zmiany z moją serią artykułów o MINIMAL LIFE. Kolejne już niebawem.

Dorota

Prawnik też człowiek - na poważnie i z humorem. Pomagam zaistnieć w konkurencyjnym środowisku branży prawniczej.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *