Gdy praca odbiera Ci radość życia. #10 oznak wypalenia zawodowego

Znowu kolejny znienawidzony poniedziałek, kolejny upragniony piątek, kolejny miesiąc albo rok monotonnej pracy. Kiedyś wykonywana praca sprawiała satysfakcję i dawała poczucie spełnienia. Cieszyły małe sukcesy, a z porażkami szybko przechodziło się do porządku dziennego i po prostu podążało dalej. Teraz wszystko się zmieniło, jakby Twoje życie utraciło kolory na rzecz czarno-białego dramatu. Jesteś na zakręcie. Tracisz przyspieszenie. Wypalasz się zawodowo i to widać. Poniżej przedstawiam niechciane oznaki wypalenia zawodowego, których nie należy lekceważyć.

1.Brak satysfakcji z pracy i poczucie bezsensowności

Wykonywana praca może nie rozwijać, środowisko pracy nie sprzyjać wdrażaniu nowych pomysłów, a monotonia wykonywanych zajęć wpędzać w mentalną klatkę. Wiele istnieje przyczyn, które doprowadzają do poczucia bezsensowności. Należy wtedy zadać sobie pytanie jaka praca dawałaby satysfakcję i co należałoby zmienić w swoim życiu, aby urzeczywistnić te pragnienia. W grę często wchodzi zmiana pracodawcy, branży lub rozpoczęcie czegoś na własną rękę.

2.Zespół chronicznego zmęczenia i zły sen

Jest to niepokojący sygnał wysyłany przez nas organizm, że dzieje się coś niepokojącego. W natłoku zajęć bagatelizujemy systematyczny spadek energii, bezsenność tłumaczymy nadmiarem wypitej kawy, natomiast leżenie pod kocem przez cały weekend potrzebą odpoczynku. Apatia, senność i przewlekły ból fizyczny w żadnym razie nie powinny być uznane za normę.

3.Zmęczone ciało, ale także i umysł

Fizyczne objawy to jedno. Zmęczenie wdziera się również do mózgu. Zaburzenia koncentracji czy kojarzenie faktów z opóźnieniem z pewnością nie wpływają pozytywnie na efektywność wykonywanej pracy. To jeszcze bardziej wpędza w stan beznadziei i utrudnia rozwiązywanie nawet najprostszych problemów.

4.Huśtawka emocjonalna

Raz nerwy biorą górę, za chwilę przychodzi poczucie winy i wstyd. Gdy emocje się wystarczająco nazbierają, znowu należy dać im upust, a następnie rozpłakać się w kącie. Niestety bardzo trudno tą emocjonalną huśtawkę zahamować, jeżeli nie jest się świadomym jej genezy ani nie czuje się dobrze samemu ze sobą.

5.Choroby znikąd

Ponoć choroby zaczynają się od głowy. Może nie zawsze, ale nasze samopoczucie i stan psychofizyczny zdecydowanie wpływa na układ odpornościowy organizmu. Jeżeli wciąż jesteśmy narażeni na stres, wydzielamy duże ilości kortyzolu, który utrzymuje nasze ciało wciąż w fazie gotowości. Mięśnie dostają dodatkową dawkę cukru, serce zaczyna bić szybciej, a mózg odcięty jest od kopii zapasowych pamięci. Tym sposobem powstaje wysokie ryzyko cukrzycy, otyłości, problemów gastrycznych, zawału czy depresji.

6.Obniżone poczucie własnej wartości

Skoro wykonywane praca jest bezsensowna, to jak beznadziejną niedorajdą musi być osoba odpowiedzialna za to stanowisko? Tak podświadomie może myśleć osoba, która się wypala i nie wie co dalej z sobą począć. Czuje się fatalnie, bo jej praca nie przynosi żadnej wartości (dla innych, ale zwłaszcza dla niej).

7.Pesymizm i cynizm

Widzenie w czarnych barwach daje o sobie znać coraz częściej. Pesymizm może wynika z faktu, że poprzednie doświadczenia kończyły się negatywną implementacją i naiwnie byłoby upatrywać w tym temacie przełomu. Cynizm wkrada się niepostrzeżenie w rozmowach z innymi współpracownikami jako sposób na obniżenie napięcia i frustracji.

8.Szukanie pocieszenia… w używkach

Papieros uspokoi, kawa doda energii, a kieliszek czegoś mocniejszego ukołysze do snu. Tak się jednak nie dzieje. Problem wraca jak bumerang. Używki cerują małą dziurę, podczas gdy w skarpecie światu ukazuje się już cały palec.

9.Zwątpienie

Brak wiary w lepsze jutro i brak nadziei, że cokolwiek się uda skłaniają do bierności. Każdy kolejny dzień przypomina poprzedni. Nic się nie zmienia. Monotonia i zwątpienie wdzierają się z pracy do domu. Porzuca się swoje hobby, zaniedbuje siebie, dom czy bliskich. Przecież „kiedyś to było”, a teraz „szkoda gadać”.

10.Częstsze ucieczki w samotność

Wypalenie zawodowe skłania do częstszej ucieczki w samotność, gdy nie trzeba z nikim rozmawiać, opowiadać o nudnej pracy, wysłuchiwać jak innym wiedzie się świetnie. Choć jest to niepokojący sygnał, jednak ma też swoje plusy. Będąc sam na sam ze swymi myślami możemy zastanowić się nad tym co nam ciąży, co chcielibyśmy robić, a co zmienić. Może warto wyruszyć samemu w krótką podróż i w zmieniającym się otoczeniu nabrać perspektywy, by spojrzeć na swoje życie z dystansu. Pomaga.

***

Zdjęcia i fotosy pochodzą z serialu „The Office”.

Źródło zdjęć i fotosów: www.filmweb.pl

Może Ci się również spodoba