Przeżyłam „Atak paniki”… w kinie

Przypominacie sobie sytuację w Waszym życiu, która sprawiłaby, że Wasze serce mocniej biło, oddech stawał się płytki, ręce się pociły, ciało drżało, a język stawał w gardle? Zapewne wielokrotnie, dlatego może zdołacie się wczuć w postaci najnowszego filmu Pawła Maślony pt.„Atak paniki”, będącego ponoć polską odpowiedzią na „Dzikie historie”. Czy to porównanie jest adekwatne?

Film składa się z kilku wątków, które wcześniej czy później w w niebanalny sposób się na siebie nakładają. Widzimy przed oczyma dziewczynę nagrywającą się na tzw. kamerkę, chłopaka uzależnionego od gier komputerowych, zakręconą pisarkę jedzącą kolację ze swoim byłym, zniecierpliwioną pannę młodą, chłopaczków palących marihuanę oraz małżeństwo zmęczone towarzystwem innego pasażera lecącego samolotem. Każdy z nich dochodzi do momentu krytycznego, a my jako widzowie, uczestniczymy wraz z nimi w ich mętliku myśli i emocji. Żeby nie odbierać Wam frajdy oglądania przez spoilerowanie, staram się nie wyjawiać za wiele. Niemniej jednak przygotujcie się na sporą dawkę czarnego humoru oraz żartów sytuacyjnych, które są dość specyficzne, ale wciąż prawdziwe. Może to właśnie ta autentyczność historii i postaci sprawia, że komedia płynnie przemienia się w dramat. Zupełnie jak w życiu…

W filmie nie zabrakło znanych nazwisk, ale pojawili się również debiutanci jak Julia Wyszyńska i Bartłomiej Kotschedoff. Ich gra jak i same role dodały powiewu świeżości i nowoczesności całemu filmowi, gdyż odnosiły się do świata wirtualnego i problemów z nim związanych. Okazuje się, że poprzez mimikę można bardzo wiele przekazać, co starali nam się pokazać Dorota Segda wraz z Arturem Żmijewskim. Nerwowość czuć było na kilometr, a z każdą kolejną minutą emocje zapętlały się w kolejne sekwencje niespokojnej muzyki.

Dlaczego warto obejrzeć „Atak paniki”? Dlatego, że nie jest to kolejna, pusta, polska komedia, lecz komediodramat dający kilka tematów do przemyśleń. Cieszy mnie, że twórcy wcale nie traktują widzów za idiotów, lecz podrzucają im niuanse do wyłapania i sugestywną aplikację artyzmu.

„Atak paniki” reż. Paweł Maślona, gł. role: Artur Żmijewski, Dorota Segda, Grzegorz Damięcki, Magdalena Popławska, Julia Wyszyńska, Bartłomiej Kotschedoff

Źródło zdjęć i fotosów: www.filmweb.pl 

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba