Minęły 2 lata! Różowo nie było, ale chcę więcej

DSC06865

Założenie i prowadzenie tej strony było dla niektórych niezrozumiałą, infantylną i dziecinną zabawą. Żeby tylko Ci marudzący sceptycy wiedzieli, jak wiele zaangażowania oraz czasu w przeciągu 2 lat należało poświęcić, aby stworzyć przeszło 650 wpisów o tak bardzo różniącej się tematyce. Właśnie w sobotę – 23 kwietnia, przypadła 2 rocznica pierwszego wpisu na Liczi LEX.

Może to zabrzmi patetycznie, właśnie od tej kluczowej decyzji o założeniu własnej strony, doświadczyłam ogromnej zmiany w moim życiu. Powiedziałabym, że od tego zaczęła się lawina wydarzeń i przygód. Postanowiłam pójść na studia doktoranckie, zacząć robić coś nie pod czyjeś dyktando, lecz na własny rachunek, przeprowadziłam się, poznałam bardzo wielu, nowym, wyjątkowych ludzi, zacieśniłam więzy z tymi starymi, zaczęłam udzielać się społecznie, odkryłam piękne miejsca (pomimo tego, że nie lubię podróżować) i znalazłam chyba to, czego pragnę w życiu. A przede wszystkim dojrzałam!

W ciągu tych dwóch lat działo się też wiele przykrych momentów związanych ze zdrowiem moim i moich bliskich, z demobilizującym stresem, z rezygnacją, z zawodami i rozczarowaniami. Nie traktuje tego w kategoriach niesprawiedliwości, lecz doświadczenia, które z perspektywy czasu zaowocowało. W końcu udało mi się przez to wszystko przejść, a teraz przynajmniej wiem, co jest ważne, o kogo i o co naprawdę powinnam się troszczyć. Przekreślając jednych, po stokroć doceniłam innych. Przestając walczyć z perfekcjonizmem, odnalazłam spokój. Dostrzegając małe powody do szczęścia, przestałam narzekać.

Zamiast po prostu planować w bliżej nieokreślonej przyszłości, zaczęłam szukać tego, co tu i teraz. Zrozumiałam, że muszę się cieszyć teraźniejszością, bo nie wiem, czy zdążę zrealizować swoje marzenia. Jak bardzo chcę żyć, uświadomiłam sobie dopiero wtedy, gdy o to życie walczyłam. Nie ma nic gorszego niż świadomość, że po zamknięciu oczu, już się nie obudzimy. Dlatego każdy dzień jest ważny i powinien przynosić odzwierciedlenie naszych oczekiwań. Moje pragnienia są proste. By pracować, tworzyć, działać, celebrować, żyć zdrowo, odpoczywać, spędzać czas z pozytywnymi ludźmi, odkrywać nowe i dzielić szczęście z kimś obok. Cały czas zmierzam do tego ideału, ale już teraz mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa, bo mam bliskich, na których mogę liczyć, pracę, która sprawia mi przyjemność, lepsze zdrowie i samopoczucie.

Coraz częściej wydaje mi się, że problemy zaczynają się w naszej głowie. Wiem, że powiedzenie osobie, która przechodzi kryzys, aby myślała pozytywnie, wydaje się być absurdem. Tak samo trudno przekonać alkoholika do rzucenia nałogu, skoro jest uzależniony. Nadzieja powinna wypływać ze środka, tak samo chęć naprawy zastanej sytuacji. Jest jeszcze kilka rzeczy, które chciałabym zmienić i obiecuję, że zmienię – oczywiście na dobre. Liczę na to, że kolejny rok – używając terminologii ekonomicznej – przyniesie stabilny wzrost, a moja strona Wam się nie znudzi.

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba