A niech będzie romantycznie – propozycje filmowe

r6

Walentynki tuż, tuż, więc czeka nas zmasowany atak czerwonych serduszek, róż, maskotek, lizaków oraz innych, na ogół tandetnych, komercyjnych błyskotek. A nie lepiej skupić się po prostu na miłym spędzeniu tego dnia z ukochaną osobą? Mam nadzieję, że wieczór z lampką wina przy wiciskaczu łez, również sprawi Wam przyjemność.

r1

„Cold Mountain”/”Wzgórze nadziei” reż. A. Minghella, gł. role: N. Kidman, J. Law

Obejrzałam film ze względu na to, że był z gatunku historyczo-kostiumowych. Nie sądziłam, iż ta historia miłosna okaże się taka przejmująca. Raczej jest to zasługa Jude’a Law, który znakomicie zagrał człowieka wyprutego z człowieczeństwa na skutek wojny.

r7

„Znachor” reż. J. Hoffman, gł. role: J. Bińczycki, A. Dymna, T. Stockinger

W „Znachorze” jest to coś, co każe zasiąść i kolejny raz go oglądać. Motyw utraty pamięci, biednej dziewczyny i bogatego panicza – wiem, to takie typowe, tkliwe i sentymentalne.  Jednak my, widzowie naprawdę wierzymy w tę historię.

r10

„Pearl Harbour” reż. M. Bay, gł. role: K. Beckinsale, B. Affleck, J. Hartnett

To taki kompromis między romansem a kinem wojennym. Z jednek strony kobiety przejmuje historia bohaterki rozdartej między dwoma mężczyznami, z drugiej mężczyzn cieszą efekty specjalne, wybuchy i bombardowania. Panowie, ale czy scena z hangaru Was nie rusza?

r9

„The Notebook”/”Pamiętnik” reż. N. Cassavetes, gł. role: R. McAdams, R. Gosling

Miłość to istne szaleństwo. W zasadzie nie spodziewałam się niczego szczególnego po tej romantycznej opowieści, a jednak. Retrospekcja pokazała kochanków na różnych etapach życia; to ich szarpanie się z uczuciem od miłości po nienawiść. W razie czego przygotujcie chusteczki.

r4

„Love Story” reż. A. Hiller, gł. role: A. MacGraw, R. O’Neil

Dumna i biedna dziewczyna spotyka zatwardziałego i bogatego chłopaka. Żeby tego było mało, gdy pojawia się miłość, ona nagle będzie umierać. Aaaaa, jeszcze ta charakterystyczna melodia, która przetrwała dziesięciolecia. Po takim seansie para musi się koniecznie pocieszyć.

r5

„Blue Valentine” reż. D. Cianfrance, gł. role: M. Williams, R. Gosling

Miłość nie trwa wiecznie. Przychodzi moment, gdy związek staje sie rutyną, pojawia się dziecko, życie nie przynosi ekscytacji. Wtedy właśnie warto przypomnieć sobie jak wyglądały początki, wspólnie spędzone chwile i co też urzekło w drugiej osobie. Nie ukrywam, że jest to smutny film, ale przynajmniej nie przesłodzony.

Źródło fotosów: www.filmweb.com

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba