Obraz Rosjanek w literaturze

DSC02462

Rosyjska władza jaka jest, każdy widzi. Dlatego nie chciałabym poruszać tego tematu, interesuje mnie bardziej to, z czym borykają się przeciętni Rosjanie. Ich sposób bycia to wypadkowa powstawania nie tyle różnic społecznych, co przepaści. Mamy okazję widzieć butnych i rozrzutnych nowobogackich, jak też przeżartych nałogiem lecz artystycznych wykolejeńców. Z takimi mężczyznami dzielą życie kobiety dumnie niosące krzyż swego marnego losu. Taka posągowa postawa zasługuje na szacunek, ale jednocześnie dławi i nasuwa pytania: „dlaczego?”.

DSC02466

„Petropolis” A. Ulinich

Kupiłam ją z nadzieją, że będzie to czarna komedia, a okazała się być gorzką tragedią. Azbest II to miejsce w głębi Rosji, w którym dorasta Sasza – ciemnoskóra (za sprawą przodka z Afryki), pulchna, żydowska, opuszczona przez ojca, młoda malarka. Kombinacja nieszczęść nie do podrobienia, a jednak, pomimo wychowania w „lepszym” domu, zachodzi w ciążę w nastoletnim wieku z chłopakiem z marginesu. Najpierw wyjeżdża do Moskwy, później do Stanów, jednak jej decyzje sprawiają wrażenie impulsywnych, pozbawionych logiki, choć widać w nich potrzebę szukania szczęścia i miłości. Sasza była zaprzeczeniem swej matki – zawsze dumnej i czyniącej wszystko, by jej córka została artystką. Przez książkę przewija się wiele postaci Rosjanek, których losy się różnią. Przepełnia je tragizm i niemoc wydostania się z góry zapisanego przeznaczenia. Może Saszy uda się uwolnić i stać się niezależną, szczęśliwą osobą.

DSC02468

„Zbrodnia i kara” F. Dostojewski

Wiem, że była to lektura obowiązkowa w liceum i zapewne z tej przyczyny mało kto z zapałem zabrał się za jej przeczytanie. Wracam do tej książki co jakiś czas i za każdym razem przywołuje mi obraz i zapach szarych ulic i mostów. Pokazuje beznadzieję w jakiej żył Raskolnikow i, z której chciał się wyrwać jako nadczłowiek. Dla mnie to przede wszystkim książka o paranoi i uzależnieniu od przeszłości. Żona Marmieładowa i jego córka Sonia to ofiary marzeń o założeniu domu i rodziny, w którym zamiast żarzyć się ciepło, gości bieda i walka o kolejny znośny dzień. Sam Marmieładow celnie opisał całą sytuację w rozmowie z Rakolnikowem: „Człowiek jest podły, do wszystkiego przywyknie”. Żal miesza się ze współczuciem, gdy widzimy jak trudno jest wyrwać się tym Rosjankom z matni. A może wcale tego nie pragną? Mają siłę, żeby przezwyciężać codzienne trudy, a nie potrafią się uwolnić.

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba