Filmy z procesem w tle

 

pobrane (9)

Przyznam się, że nie oglądam seriali prawniczych typu: „Anna Maria Wesołowska” i „Prawo Agaty”, ale zdarza mi się oglądać filmy prawnicze i takie, które mocno zaznaczają obecność prawa. Prym w procesowych filmach wiodą oczywiście Amerykanie i dzięki nim każdy Polak wie na czym polega instytucja ławy przysięgłych oraz słowo „Sprzeciw!”; szkoda, że KPK czy KPC nie przewidują tak teatralnych rozpraw. Choć trudno jest przesiać ziarno od plew, udaje się czasem natrafić na dobre kino prawnicze. Przedstawione przeze mnie filmy mogę z czystym sumieniem polecić.

7411557.6                  236162.0

The Lincoln Lawyer”/”Prawnik z Lincolna” reż. B. Furman, gł. rola: Matthew McConaughey

Film prawniczy w czystej postaci. Od dawna nie widziałam lepszego. Główną rolę gra Matthew McConaughey, który moim zdaniem jest urodzony do odtwarzania postaci prawników. Tak na marginesie, miał zdawać na studia prawnicze, ale wybrał aktorstwo. Na początku filmu poznajemy bezwzględnego i mało przejmującego się rzeczywistą winną klienta adwokata. Liczy się wygrana i oczywiście kasa. Jednak dostaje sprawę, która odmienia jego postrzeganie dobra i zła. Zaczyna mieć wątpliwości i im więcej ich ma, tym bardziej zostaje przywierany do muru przez swego klienta. Czy uda się adwokatowi ujść sucho? To trzeba zobaczyć.

7378725.2                 242313.0

The Exorcism of Emily Rose”/„Egzorcyzmy Emily Rose” reż. S. Derrickson, gł. role: Laura LinneyJennifer CarpenterTom Wilkinson

Jak ktoś nazwie ten film horrorem, to go wyśmieję. Etapy przeprowadzanych egzorcystów ujawniane są w ramach toczącego się przed sądem procesu i to w jaki sposób prawniczka chce uwolnić Księdza od odpowiedzialności za śmierć tytułowej Emily, wydaje mi się bardziej wciągające niż widok powykręcanej lub mówiącej nieludzkim głosem Emily. Na pewno jest to film dla ludzi o mocnych nerwach, bo opętanie nie kończy się na jednej postaci. Strach przed siłami nieczystymi udziela się również prawniczce, a że jest ona główną postacią, my jako widzowie utożsamiamy się z nią i jej emocjami.

7188538.6                 113995.0

Ogród Luizy” reż. M. Wojtyszko, gł. role: Patrycja Soliman, Marcin Dorociński

Jest to bardzo, podkreślam bardzo osobliwa historia miłości. Laura i Fabio poznają się w szpitalu psychiatrycznym. Ona choruje na schizofrenię i w jej sprawie toczy się postępowanie o ubezwłasnowolnienie. On jest gangsterem mającym problemy z prawem, a w szpitalu przebywa po to, by uznano go za niepoczytalnego. Inspiracją do scenariusza mogła być historia Księżniczki zamkniętej w wieży, którą uwalnia pełen cnót Książę. A tak naprawdę mamy przed sobą pokręconą dziewczynę zamykaną w kaftan i bita mokrą ścierką przez sanitariusza oraz bandziora, w prawdzie z zasadami, ale jednak będącego w mafii, którą kieruje kaleki adwokat. Nadmienię, że główną rolę zagrał Marcin Dorociński…

Źródło plakatów, zdjęć/fotosów: www.filmweb.pl

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *