Tag: #wiersz

„Można i tak”

Można wielu dopuścić się rzeczy Ogranicza Cię tylko prawo tylko religia tylko rodzina tylko przyjaciele tylko koledzy ze szkoły tylko znajomi z podwórka tylko urzędniczka tylko ekspedientka z warzywniaka tylko sąsiad z naprzeciwka ***

„Poznałam…”

Poznałam kogoś Poznałam kilka osób Poznałam wiele osób Poznałam o wiele więcej osób ***  

„Twoje wszystko”

Powiedz co jest dla Ciebie wszystkim A już więcej pytać nie będę Bo już zdradzisz całego siebie A ja nie odkryję nic więcej ***

Czy to znasz?

Czy znasz chłód domu? Gdy mróz wdzierał się przez zamarznięte szyby Czy czytałeś przy wątłej żarówce? Bo nie stać Cię było na więcej światła ***

Wielka noc i wielki dzień

To nieprawda że po wielkiej nocy jest mały dzień Tak mały że nadziei brak na słońce Tak przykrótki by cokolwiek zobaczyć Tak ulotny jak jedna mimowolna myśl ***

„Kołysanka”

Zaśpiewaj mi proszę kołysankę Wprost do mego ucha Może Twój cichy głos przyniesie mi sen Śpiąc odnajdę w końcu spokój ***

„Obrona”

Cegiełka po cegiełce buduję mur. Nie zniszczy go żadna salwa. Nie pokona go żaden skoczek. Tak chcę się obronić przed wojną i okradzeniem. ***

„Uśmiech przyciąga”

Uśmiech przyciąga głupców Skłania do ruchów znienacka Robi z nich lotnych mówców Lepszych z pewnością Od takiego prostego Jacka ***

„Jestem taka, wcale”

Jestem taka ociężała Że mrówka mogłaby mnie podnieść Byśmy razem zatańczyły Przy podmuchach wiatru ***

Kuracja lecznicza

W głowie się kręci Migreny nie trzeba Ktoś palcem nęci Gdy pora najdzie Pochwyci potrzeba ***

„Zanim w pustkę będę w stanie uwierzyć”

Cieszę się ostatnim wypowiedzianym słowem Po którym więcej zostaje niedosytu niż spełnienia Udręczenie zamyka mi usta za każdym razem Pragnienie wzbudza we mnie wyrzuty sumienia ***

„Pod tory”

Pójść bym chciała w końcu przed siebie To nic, że wprost pod tory Zagrzebać stopy w usypaną tam ziemię Czekać nim nadciągną wagony ***

„Kolacja do końca”

Przedstawiam moje menu Lista dań jest obszerna Lokalu gość nie zamieni Wszak jestem koszerna ***

„Byłam”

Popłynęłam zawczasu Godząc się na żywioł wody Niczego nie oczekując Popłynęłam ***

„To wino”

Zabawnie robi się z winem Za winem śmiech odkryję Pełny smak  popłynie Do mych ust powinien ***

Liczne życzenia na wiosnę

Postaram się zmieścić w słowach, Choć grube mam kości i skórę. Nie złamał mnie nikt po drodze. Widocznie taką mam naturę. ***

„Trudna/łatwa sprawa”

Jest trudno Ale łatwo nigdy nie było Nie jest nudno Nie pierwszy raz Dużo fermentu się porobiło *** Znowu plany Ale nic się nie zrodziło Ręce związane Kolejny raz Doprawdy mnie to nie zdziwiło...

Życzenia na nowe rozdanie

Kończy się praca zabawa i nuda Innym dawne urazy darujesz Wręczasz coś więcej niż lśniące cuda Tym razem czasu nie marnujesz ***

Droga

Uczymy się chodzić między pałacami Czy mało nas czy są nas tłumy Mówimy, krzyczymy własnymi głosami Choć nasz wybór jest złudny ***

„Zaliczasz”

Spadaj powoli Tak byś czuł zbliżający się beton Zanim wysoko Niech boli zderzenie z ziemią ***