A Ty jakie sobie ustawisz tło?

Jeżeli nagle program z udziałem rodziny Kardashianów i bagażem Pani West czy filmik popularnej youtuberki z trendami na wiosna-lato 2020 ustępuje miejsca nowemu tematowi nr 1, to wiedź, że coś się dzieje na rzeczy. Każdy chce dowiedzieć się więcej, omówić z innymi, skomentować, skrytykować, pochwalić, zganić, pogrzebać, przepłakać, zezłościć, uderzyć w stół. A najbardziej rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady. Jednak powstrzymuje przed tym zakaz przemieszczania się i słaby internat w górach.

Rzesza ludzi owładniętych panicznym strachem klika w kolejne artykuły wieszczące śmierć lub katastrofę gospodarczą. Na portalach atakują reklamy środków dezynfekcyjnych, maseczek, a nawet papieru toaletowego, aby poczucie zagrożenia wciąż zaprzątało głowę. Media społecznościowe szaleją, a w zasadzie ich użytkownicy. Już nie pojawiają się zdjęcia z basenu na all inclusive a kolejne linki do spiskowych teorii i liczby zakażonych. Państwo wprowadza kolejne obostrzenia bez ogłoszenia stanu nadzwyczajnego, aby ludzie zostali w domu, a jednocześnie chce tych samych ludzi ściągnąć na wybory. Można by rzec, że jest to istny armagedon, a w zasadzie fenomen na skalę światową. Media, sprzedawcy, marktingowcy, politycy podbijają dezorientację populacji, którą bardzo łatwo jest teraz manipulować i kierować.

A może da się z tej matni wydostać? Jakbyś rozpoczął nową grę. Wprowadził nowe parametry. Ustawił nowe tło. Czy to jest w ogóle możliwe skoro na tapecie pojawia się głównie ten sam temat, a każdego dnia odczuwasz konsekwencje podejmowanych działań zaradczych?

Odpowiem jak prawnik: to zależy!

To zależy jak na to spojrzysz

Ludzki mózg dzieli się na dwie półkule. W dużym uproszczeniu jedna odpowiada za emocje, a druga za logiczne myślenie. Problem w tym, że to ta pierwsza podejmuje decyzje, a logiczna co najwyżej asystuje. Jeżeli coś wzbudza nasze emocje, to skupiamy na tym swoją uwagę. I ważne, żeby stale targały nami emocje, a jak – złość, poczucie zagrożenia, irytacja, zażenowanie, smutek, ekscytacja, radość, poczucie wyższości itd. Dlatego tak wciągają nas programy z Gordonem Ramseyem, który przecież notorycznie ubliża kucharzom i pokazuje swoją pogardę na wizji. Dlatego zdarza nam się jeść pod korek, odstawiając na bok zasady zdrowego żywienia. Jeżeli zatem przedkładasz chwilowe zaspokojenie potrzeby ciekawości – jak uczestnik „Kuchennych rewolucji” zripostuje Magdzie Gessler, nad dokończenie zadania czy inne obowiązki, które nad Tobą wiszą, to wiedź, że uległeś właśnie emocjom. A wystarczyła chwila refleksji zamiast od razu sięgnąć po pilota. Część logiczna miałaby okazję się „wypowiedzieć”.

Podobnie jest w obecnej sytuacji. Media wprowadzają Cię w swego rodzaju show. Są liczby, statystyki, niewiadome, ludzie są rzuceni na pożarcie tygrysom… tzn. koronawirusowi. W morzu dywagacji, domysłów i katastrofizmu znajdziesz dosłownie krople istotnych informacji. Daj się wykazać swojej stronie logicznej, zamiast pędzić sfrustrowany z klapkami na oczach w wyznaczonym przez innych kierunku. Na szczęście nie jesteśmy więźniami swoich odczuć, możemy je przepracować i zracjonalizować.

To zależy jak na to zareagujesz

Faktem jest, że część gospodarki dosłownie stoi. Nie jeździsz do pracy, nie wydajesz na paliwo, stacje nie zarabiają. A to jest tylko jeden z przykładów łańcuszka. Z dobrami konsumpcyjnymi również się wstrzymujemy. Po co masz kupować kolejną parę szpilek, skoro możesz wyjść w nich, co najwyżej, na balkon. Za to nowy telewizor i papier musi być w każdym domu.

Omówmy się jednak co do jednego. Czym innym jest widmo pogorszenia się sytuacji materialnej ogółu społeczeństwa, o którym stale się mówi w kontekście recesji, a czym innym faktyczny indywidualny spadek przychodu. W końcu nawet, gdy hossa uśmiecha się do inwestorów na Wall Street, gdzieś w Arizonie ktoś traci pracę, a przy tym nie ma ubezpieczenia zdrowotnego ani oszczędności na koncie. Z perspektywy tego człowieka nie jest ważne jak fantastycznie rozkwita amerykańska gospodarka, ale jak wygląda jego osobista sytuacja.

Na pewne rzeczy nie mamy wcale albo mamy znikomy wpływ. Po prostu przyjmij to do wiadomości i się nie wykłócaj. OK?Zwłaszcza, że tak wiele zależy od Twojej postawy i szukania możliwości, a nie przeszkód. Jak np. zachowuje się osoba racjonalna i odpowiedzialna, gdy napotka problemy finansowe? Spróbuje znaleźć nowy sposób na zarabianie i (zabrzmi to niefortunnie) wykorzysta lukę. Szwalnie, które produkowały ubrania do sklepów stacjonarnych, zaczęły szyć maseczki ochronne, na które jest teraz ogromny popyt. Prawnicy zaczęli częściej pojawiać się w sieci i udzielać konsultacji on-line zamiast w murach kancelarii. Nawet manicurzystki dotąd obsługujące klientki w salonach, wchodzą w świat Instagrama i spieniężają możliwości płynące z publikowania sponsorowanych tutoriali. Właśnie na tym polega przedsiębiorczość. Przyjmujesz obecną rzeczywistość, starasz się dostosować i znaleźć nową drogę.

To zależy od Ciebie

Wielokrotnie już o tym pisałam, ale wydaje mi się, że tego nigdy dość. Jesteś odpowiedzialny za siebie, czyli także za to co dopuszczasz do swego świata. Jakimi otaczasz się ludźmi, jakie umiejętności pielęgnujesz, co czytasz, co oglądasz, czemu poświęcasz swój czas mają tak ogromny wpływ na jakość Twego życia. Są jak tło, dzięki któremu cieszysz się albo martwisz tym, co widzisz dzisiaj. Patrzysz z nadzieją w przyszłość albo z przerażeniem. Jakie ustawisz tło, to zależy od Ciebie.

Dorota

Prawnik też człowiek - na poważnie i z humorem. Pomagam zaistnieć w konkurencyjnym środowisku branży prawniczej.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *