Ze szkła

Wymarzył mi się dach ze szkła

Ściągnęłam pomysł od domów Żeromskiego

Z tą różnicą, że ten miał istnieć

Z kolejną, że ten musiał powstać

***

Ściany już czekały cierpliwie

 A ja wciąż projektowałam dach

Który zachwycać miałby każdego dnia

Który przetrwać miałby każde gradobicie

***

Mokły krzesła przy kolejnych burzach

A ja wciąż tworzyłam konstrukcję

Bo zwracałam uwagę na zbyt cienkie szło

Bo wymieniałam co chwilę uszkodzone szyby

***

W środku piekło za dnia, a nocą kostnica

A ja wciąż mocowałam szklane okienka

Przez które widzieć miałabym przecież niebo

Przez które cierpię już tak od dawna

***

Wymarzył mi się dach ze szkła

Nie pamiętam skąd wziął się pomysł

Na pewno takie dachy istnieją

Przynajmniej mój już powstał

***

/Dorota Leszczyńska/

 

Może Ci się również spodoba