11 błędów jakie popełniają mężczyźni podczas podrywania tej wymarzonej

Drogi mężczyzno, żyjesz sobie spokojnie na tym świecie, poznajesz różnych ludzi, korzystasz z życia, aż tu nagle przed Twoimi oczyma staje niebywała wręcz anielska istota jakby wyrwana z Twoich snów. Jest piękna, urocza i ma w sobie to coś, co nie pozwala Ci o niej zapomnieć choćby na chwilę. Ja nie mówię, że powinieneś coś z tym zrobić skoro jesteś wolny i szukasz partnerki, ale sam z pewnością czujesz, że nie możesz zaprzepaścić tej szansy. W tym momencie pojawia się problem, bo zaczyna Ci zależeć na niej, że tak sobie pozwolę powiedzieć – bardzo za bardzo albo stosujesz stare zagrywki podrywaczy, które w tym wypadku zupełnie nie zdają egzaminu. Pokazuję dzisiaj jakich błędów należy się wystrzegać na samym początku znajomości, żeby wymarzona nie odeszła w „siną dal”.

Brak pierwszego kroku

Po pierwsze musisz wziąć sprawy w swoje ręce – musisz podejść do niej, zacząć rozmowę, napisać, zadzwonić. Nikt tego za Ciebie nie zrobi. Skąd kobieta ma wiedzieć o Twoim istnieniu… Już tak jest, że mężczyźni są wzrokowcami i od razu wiedzą, czy płeć przeciwna im się podoba czy nie. Z kobietami jest nieco inaczej. Wprawdzie wygląd mężczyzny ma znaczenie, ale jednak kobiety potrzebują trochę czasu na to, by ocenić czy ktoś wzbudził ich zainteresowanie.

Czekanie na cud aż ona się odezwie

Desperatki mają to do siebie, że zarzucają na ofiarę sieć nieustannie pisząc i dzwoniąc jako pierwsze, aby podtrzymać kontakt. Nie dziw się zatem dlaczego kobiety, które znają swoją wartość, nie narzucają się za każdym razem pierwszemu poznanemu mężczyźnie. Prawda jest taka, że  mają w kim wybierać i tylko od Ciebie zależy, czy ten wybór padnie na Ciebie drogi mężczyzno. Więc odzywaj się, nie doprowadzaj do zbyt długich przerw w kontakcie i sprawdzaj jej reakcje. Jeżeli w dalszym ciągu odbiera i odpisuje, to znaczy, że jej też zależy na tej znajomości.

Brak konkretów 

Używanie niedookreślonych zwrotów typu „Może byśmy tak kiedyś poszli na kawę?” nie pomaga w przejściu do kolejnego etapu – randek. Żeby spotkanie mogło dojść do skutku, kobieta musi wiedzieć, że jest zaproszona na randkę a nie zjedzenie obiadu z kolegą, który wielce prawdopodobne, że po takiej akcji, znalazłby się w szufladce z napisem friendzone. Poza tym rzucenie w eter pomysłu to jedno, bo mężczyzna musi zaproponować jeszcze konkretny termin i godzinę, aby kobieta mogła się odnieść do propozycji. Jeżeli Twój przekaz nie będzie jasny, nie licz na to, że pierwsza randka kiedykolwiek się odbędzie.

Osaczanie jej i zabieranie przestrzeni

Wiadomości od rana do wieczora, naciskanie na codzienne rozmowy i kolejne spotkania – takie zachowanie na początku znajomości może odstraszać kobietę, która nie lubi nachalnego włażenie w jej życie. Mężczyzna musi pozwolić jej, by za nim zatęskniła, dlatego powinien odpowiednio dawkować swoja uwagę. Drogi mężczyzno daj jej trochę czasu po to, by się w Tobie zakochała, a nie znienawidziła przez to, że zawracasz jej głowę co kwadrans.

Zbytnia ofiarność i dostępność na zawołanie

Gdy druga osoba jest stale na zawołanie – jakby czekała na sygnał od nas, to przez jakiś czas bardzo nam to odpowiada, ale po chwili trąci to nudą i przewidywalnością, że wszystko potoczy się tak, jak chcemy. W ten sposób kobieta może wychować sobie usłużnego pantoflarza, który zrezygnuje ze swego życia, aby sprostać oczekiwaniom swoje pani. Bycie ofiarnym (nie mylić z pomocnym) i oddanym do reszty (czytaj ślepo zapatrzonym) nie gwarantuje, że podrywana kobieta stanie się Twoją partnerką. Ale zawsze Ty możesz zostać frajerem, dlatego miej się na baczności.

Rezygnowanie ze swoich potrzeb i życia

Każdy z nas jest inny, ma swoje pasje, pracę, zajęcia, obowiązki czy plany. Bezkompromisowe podporządkowanie się pod harmonogram kobiety to zdecydowanie nie jest najlepszy pomysł. Umawiacie się wspólnie, więc w razie potrzeby oboje idziecie na ustępstwa. W końcu umawiając się z kimś zależy Ci na tym, by kobieta wkraczała w Twoje życie i była częścią Twego unikatowego świata, a nie go zastąpiła i przesłoniła wszystko, co do tej pory było dla Ciebie ważne.

Brak kontekstu damsko-męskiego (seksualnego)

Jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, kobieta na randce chce przy mężczyźnie czuć się kobietą i to pożądaną przez niego. Oczywiście nie mam na myśli nachalnego klepania po pupie czy wkładania rąk tam gdzie nie trzeba. Czasem wystarczą delikatne aluzje znane we flircie, a już na pewno zalotne spojrzenie i próby nawiązania kontaktu fizycznego niepozornym dotknięciem, objęciem czy złapaniem za rękę. Rozmowa bez damsko-męskiego kontekstu odbiera spotkaniu statusu randki, a mężczyźnie bycia potencjalnym kochankiem w przyszłości.

Inwestowanie w relację i niewymaganie zaangażowania od niej

Starasz się, wymyślasz atrakcje, dajesz prezenty, zawsze pierwszy dzwonisz i piszesz, a ona po prostu jest i pachnie. W pewnym momencie powie Ci „dziękuję” i pójdzie sobie po prostu dalej, a Ty zostaniesz ze złamanym sercem, bo zaangażowałeś się za dwoje. Jeżeli chcesz mieć pewność, że kobieta traktuje poważnie Waszą relację, to daj jej do zrozumienia, że skoro zaprosiłeś ją teraz na randkę, to, np. chciałbyś, aby na kolejne spotkanie upiekła ciasto i nim Ciebie poczęstowała. Trudniej się wymigać ze znajomości, w którą zainwestowaliśmy nieco energii, czasu i uwagi. Tak właśnie tworzy się więź (uczucie).

Chęć przypodobania się jej na siłę

To wręcz niemożliwe, że macie ten sam gust, zdanie i upodobania. Pochwalam dobieranie się na zasadzie zbioru podobieństw, ale nie jestem zwolenniczką wmawiania drugiej stronie, że jesteś wypisz-wymaluj jej kopią, tylko po to, by Cię polubiła. Później i tak wszystko wyjdzie na jaw. Poza tym chęć przypodobania się bardzo drażni kobiety, które zamiast usłyszeć coś nowego i ciekawego na temat Twoich pasji, ujrzą Twoją monotonnie potakującą głowę.

Emocjonalne gierki, które ją zniechęcają

Gierki damsko-męskie są dobre, a nawet genialne (w końcu ktoś je kiedyś wymyślił), ale w przypadku szybkich akcji kończących się w łóżku. Jeżeli znajomość traktujesz poważnie nie baw się jej emocjami, bo uzna Cię za podrywacza niewartego zachodu, który zupełnie nie jest zainteresowany dłuższą relacją, ale zaliczeniem jak największej liczby kobiet. Uwierz mi drogi mężczyzno, że Twoja wymarzona (o ile jest Ciebie warta) doceni to, że grasz z nią w otwarte karty, a nie zajmujesz się szulerką.

Mówienie o innych kobietach (zwłaszcza o byłych)

 Poruszanie tematu innych kobiet przybierać może dwie formy: pozytywną i negatywną, aczkolwiek żadna nie wzbudza pozytywnych odczuć w towarzyszącej podczas randki partnerce. Albo mężczyzna będzie wychwalał inne albo będzie złorzeczył na cały rodzaj żeński, w zależności od tego jakie miał do tej pory doświadczenia. Jak w takim przypadku kobieta ma się poczuć wyjątkowo i komfortowo u boku mężczyzny, którego uwaga jest skupiona wcale nie na niej? Opowiedzenie o swojej przeszłości i byłych radzę odłożyć w czasie.

***

Zdjęcia i fotosy pochodzą z filmu „Sex Story”, w którym zagrali Natalie Portman i Ashton Kutcher.

Źródło zdjęć i fotosów: www.filmweb.pl 

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba