Mały „Pokój”, wielki świat – propozycja filmowa

Rodzice poprzez wychowanie przygotowują swoje dzieci do samodzielnego życia po opuszczeniu domu. Dają im miłość, wspierają, dyscyplinują, budują poczucie wartości, hartują, trenują siłę charakteru i uczą, jak należy pokonywać przeciwności. Można powiedzieć, że proponowany przeze mnie film jeszcze intensywniej obrazuje na czym ma polegać i do czego finalnie prowadzić właściwe wychowanie. „Pokój” prezentuje trud konsekwentnej realizacji planów wobec dziecka w skrajnie dramatycznych warunkach.

Poznajemy młodą mamę i jej 5-letniego syna Jacka zamkniętych w ciasnym pokoju pełniącym jednocześnie funkcję kuchni, łazienki, jadalni, salonu i sypialni. Są ze sobą 24 godziny na dobę – razem jedzą, śpią, myją się, bawią, rysują, oglądają telewizję, ćwiczą, a nawet biegają. Na początku nie wiemy dlaczego się tam znajdują i nie mogą wyjść na zewnątrz. W miarę rozwoju akcji poznajemy dramatyczną historię tej młodej dziewczyny, która po 7 latach od zamknięcia jest w stanie zrealizować plan o ucieczce, w której kluczową rolę ma odegrać jej mały bohater.

Nie jest to łatwy film, bo pokazuje nie dość, że tragedię młodej dziewczyny, to jeszcze przerzucenie konsekwencji działań oprawcy na prawidłowy rozwój wzrastającego człowieka. „Pokój” wydaje się być metaforą domu, w którym dziecko dorasta i, z którego wyniesie tyle na świat, ile dostanie od rodziców. Bardzo wiele zatem zależy od tego, jak w rozwój dziecka inwestowali jego opiekunowie – czy nauczyli go jak świat wygląda i funkcjonuje, czy przygotowali do radzenia sobie z problemami, czy uświadomili, co w życiu tak naprawdę jest istotne, czy przekazali ważne wartości i bezwarunkową miłość. Tym bardziej należy podziwiać ich heroizm oraz oddanie w sprawę wychowania, gdy widać jak wielkim kosztem było okupione to wymagające zadanie. Jednak nie można zapomnieć również o tym, że rodzice poprzez stosowne wychowanie dziecka, mogą chcieć zaspokoić także swoje pragnienia i potrzeby. Tak się właśnie dzieje w tym obrazie.

„Pokój” zmusza do myślenia, wzbudza emocje i daje poczucie, że z każdej sytuacji, nawet tej fatalnej, można wybrnąć. Postać Jacka granego przez Jacoba Tremblaya z pewnością utkwi w pamięci, gdyż był w swej roli niebywale autentyczny. Jednak nie jest on główną rolą tej opowieści, choć skrada uwagę widza. Tak naprawdę scenarzyści skupiają się na młodej matce granej przez Brie Larson, którą raz postrzegamy jako rozsądną, opanowaną i kalkulującą nauczycielkę, a raz widzimy jako zagubioną, rozstrojoną i skupioną na sobie dziewczynę. Złożoność postaci i oryginalna historia zasługują na to, by poświęcić 2 godziny na seans, który nie pozostawi widzów obojętnych.

„Pokój”/”Room” reż. L. Abrahamson, gł. role: B. Larson, J. Tremblay

Źródło zdjęć, fotosów i grafiki: www.filmweb.pl

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba