„Pod tory”

DSC05213

Pójść bym chciała w końcu przed siebie

To nic, że wprost pod tory

Zagrzebać stopy w usypaną tam ziemię

Czekać nim nadciągną wagony

***

Aż kuje w oczy znak czerwony

Przypomina krew płynącą z tętnicy

Został specjalnie tak ustawiony

Na wprost rozszerzanej źrenicy

***

I ja się wzbraniam od tak dawna

Mijałam pobocza ze zniczami

Strach mój to cała znana prawda

Zderzenie z pociągiem mam przed oczami

***

W chwili stąpania po szynach

Nie skryję trzęsących się kolan

Choć dygotać nie powinnam

Ukryć przerażenia nie zdołam

***

Szlaban zamknięty już pokonałam

Nie mogłam bardziej się odważyć

Woli destrukcji jeszcze nie znałam

Niech nadciąga, co ma się zdarzyć

***

/Dorota Leszczyńska/

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba