Liczne życzenia na wiosnę

liczi, płaszcz

Postaram się zmieścić w słowach,

Choć grube mam kości i skórę.

Nie złamał mnie nikt po drodze.

Widocznie taką mam naturę.

***

A skoro już o naturze mowa,

Przyroda po zimie się budzi.

Od przesilenia boli wciąż głowa,

A przy migrenie każdy się trudzi.

***

Parki zadeptują zakochane pary.

Taka ich naszła ochota chodzenia.

Zatem miłość nie zależy od wiary,

Szybciej od – wspomnianego już – pobudzenia.

***

Budzą się plany nieomal z czapy,

Żeby przebiec miasto sprintem,

Powyrzucać stare trupy z szafy,

Zapić gorycz flaszką z gwintem.

***

Wiosna dzieli się na dwa okresy.

Do momentu świąt z jajkami,

Gdy prym wiodą te złe interesy.

Później żyjemy wyłącznie bajkami.

***

Że wszystko wesoło się skończy,

Że wszystko się samo uda.

Jakby ktoś chciałby cokolwiek kończyć,

Jakby od pracy była lepsza nuda.

***

 To, czego chcę w chwili obecnej,

To być daleko od euforii durnia.

Zawsze czuć, że można zdobyć więcej,

A z tego co jest, być po prostu dumna.

***

Stoickie życzenia takie składam;

Choć może emocje czasem nas gubią.

Gdy cały rok każdy z nas upada,

Przypadkiem siła i uśmiech nas lubią.

/Dorota Leszczyńska/

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba