Zebra do zebry niepodobna

DSC06430

Przez swoją niecierpliwość sknociłam sprawę i zamiast pasków zebry, wyszło mi coś bardziej na kształt krowich łat. Tak czy siak, upiekłam ciasto, które zwie się „Zebrą” i tego się trzymajmy. Tym razem przesadziłam również z proporcjami i zastanawiam się, kto mi to teraz wszystko zje. Na szczęście Zebrę można przechowywać przez bite kilka dni. Przygotujcie zatem dużą blachę i sproście gości na degustację.

Składniki:

5 jajek

1,5 szklanki cukru

opakowanie cukru waniliowego

2,5 szklanki mąki pszennej

1 szklanka oleju

1 szklanka wody (może być gazowanej)

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

2-3 łyżki kakao

DSC06418

W misce miksujemy jajka z cukrem i cukrem waniliowym do momentu uzyskania puszystej jednolitej masy. Podsypujemy mąką i miksujemy. Dolewamy oleju i miksujemy. Dolewamy wody i mieszamy bez miksowania. Dosypujemy proszku do pieczenia i ostatni raz miksujemy.

Rozlewamy ciasto na dwie równe części. Do jednej miski dosypujemy 2 łyżki mąki, a do drugiej dosypujemy 2-3 łyżki kakao. Najpierw miksujemy jasną masę, a następnie ciemną. Robimy to po to, by konsystencja obu mas była zbliżona.

Na wyłożoną papierem do pieczenia dużą blachę wylewamy na zmianę obie masy. Użyłam do tego łyżek, ale lepszym rozwiązaniem byłoby powolne rozlewanie ciasta z misek z dzióbkiem. Człowiek uczy się na błędach. Na szczęście wygląd ciasta nie wpływa na jego smak.

Zanim włożymy ciasto do piekarnika, musimy rozgrzać go do temp. 200 st. C, a po włożeniu blachy obniżyć temp. do 180 st C. Zebrę pieczemy przez około 50 min. i natychmiast po wyłączeniu piekarnika, wyjmujemy blachę i stawiamy ją na parapecie lub kratce.

DSC06421

Ciasto w zasadzie nie wymaga dekoracji, gdyż wyróżnia się marmurkową fakturą i kontrastową kolorystyką, a poza tym jest wystarczająco słodkie.

Smacznego!

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba