Nie chce mi się z Tobą gadać

 IMG_20150731_100304

Może i nie przypominam Bogusława Lindy, a jednak z przyjemnością wypowiedziałabym tą słynną kwestię. Niektórzy bowiem nie zasługują na uwagę i rozmowę. Po co, więc tracić czas?

Współczesność nauczyła nas selekcjonować informacje i maksymalizować wykorzystanie czasu. Permanentnie staramy się skraść czyjąś uwagę, aby stać się kimś ważniejszym od setek ludzi mijanych każdego dnia. Zbyt często na siłę. My wszyscy to robimy, a tak bardzo nie chcemy sami stanąć pod ścianą.

Pragniesz być sam. Rozczarowanie podpowiada, by odciąć się od pretensji, walk na słowa czy przykrych wspomnień. Stajesz jednak przed faktem – żyjesz w folwarku zwierzęcym. Zewsząd gdakanie nieprzymierzając pospolitych gęsi z roczapirzonymi piórami na głowie. Jesteś osłem (przynajmniej tak starają się Ciebie przedstawić), bo w swym uporze nie masz zamiaru wejść w gdakającą polemikę. Kopyta zaraz rozjadą się w tym błocie i upadniesz z hukiem na cztery litery. Przeklniesz, aczkolwiek w niczym to Ci nie pomoże. Tracisz nerwy, zdrowie i spokój bezpowrotnie

Brakuje odwagi by podczas rozmowy się nie rozłączyć, nie trzasnąć drzwiami, w wiadomości zwrotnej nie napisać dodatkowej wiązanki pogrzebowej. To się wcale nie skończy na skutek dobrego zaklinania rzeczywistości, gra będzie trwała dalej. Tyleże nie marzy mi się wciąż odświeżać Piotrusia Pana, gdy mam już w ręku talię prawdziwych kart. W tej sprawie pozostaje nie robić nic…

Robić zato swoje. Koniec. Żegnam.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *