Bitcoin – niby waluta, a same podatkowe problemy

bitcoin

Zdaję sobie sprawę z tego, iż nieliczni wiedzą na czym polega i czym tak naprawdę jest Bitcoin. Jeszcze mniej osób potrafi przewidzieć konsekwencje podatkowe związane z obrotem Bitcoin’ami.

Zacznijmy od podstaw. Bitcoin nazywany jest wirtualną pseudo- czy kryptowalutą, gdyż stanowi pewien eksperyment niepoparty przez autorytet jakiegokolwiek emitenta (państwa). Użytkownicy wymieniają zwykłą walutę na Bitcoin’y poprzez stworzone w tym celu serwisy internetowe. Za wiele usług internetowych jak i usług w świecie realnym można już zapłacić Bitcoin’ami.

Transfer Bitcoin, podobnie jak sam Bitcoin, oparty jest na bardzo złożonych i praktycznie niemożliwych do złamania algorytmach matematycznych. Odbywa się on za pomocą sieci i polega na przekazaniu informacji reprezentujących dany Bitcoin po uprzedniej autoryzacji, tj. udowodnieniu, że osoba dokonująca transferu jest faktycznie właścicielem przesyłanych Bitcoin’ów. Dzieje się to poprzez wskazanie, tzw. prywatnego klucza oraz połączeniu go z dyspozycją obciążenia własnego konta Bitcoin i przesłaniu określonej ilości Bitcoin’ów na konto odbiorcy. Do wydania takiej dyspozycji niezbędne jest posiadanie adresu konta nabywcy. Adres ten, nazywany również kluczem publicznym, przekazywany jest przez odbiorcę do wysyłającego Bitcoin’y. Można go porównać do numeru rachunku bankowego. Ta zdecydowanie nowoczesna forma płatności robi nie lada zamieszanie, gdyż nie wpisuje się w obecne przepisy prawa.

W świetle polskich przepisów Bitcoin nie jest walutą uznawaną jako prawny środek płatniczy. Nie jest również stosowana w rozliczeniach międzynarodowych w sensie prawnym, ponieważ nie posługują się tym żadne instytucje publiczne. Nie funkcjonuje jako instrument rynku pieniężnego.

Dla celów podatkowych uzyskany przychód z tytułu sprzedaży uprzednio zakupionej przez walutę Bitcoin stanowi przychód z praw majątkowych, o którym mowa w art. 18 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Wydawałoby się, że czerpanie zysków z obrotu Bitcoin’ami  w swojej konstrukcji odpowiada realizacji praw z papierów wartościowych, czy praw z instrumentów finansowych.

Należy zwrócić uwagę na to, iż przychody uzyskane ze sprzedaży detalicznej prowadzonej przez internet, stanowić mogą przychody z działalności usługowej w zakresie handlu i mogą podlegać opodatkowaniu 3% stawką w ramach ryczałtu, o ile oczywiście obrót nie przekroczy 150 tys Euro w roku podatkowym.

W polskim systemie obrót Bitcoin’ami przybiera formę umowy barterowej, co ma konsekwencje w kwestii wydatków poniesionych na nabycie Bitcoin’ów. Skoro w przypadku umowy barteru przychodem jest wartość należnych świadczeń wzajemnych, to wydatki poniesione na nabycie Bitcoin’ów stanowią koszty bezpośrednio związane z takim przychodem. Sprzedawca jest w stanie przyporządkować w sposób bezpośredni koszty nabycia Bitcoin’ów, które przekazał kontrahentowi, do przychodu uzyskanego w wyniku umowy barteru. Są to więc wydatki, których poniesienie przekłada się wprost (w sposób bezpośredni) na uzyskanie konkretnych przychodów.  Z uwagi na to, że specyfika transakcji dokonywanych za pośrednictwem „wymiany giełdowej” uniemożliwia pozyskanie dokumentów określających dane stron (transakcje są anonimowe) a posiadane  dokumenty (wydruk potwierdzenia przelewu z konta uczestnika na konto giełdy) jednoznacznie będą potwierdzać zakup Bitcoin’ów (ich ilość, cenę zakupu itp.), to dokumenty te będą mogły stanowić podstawę do zaliczenia wydatków na nabycie Bitcoin’ów do kosztów uzyskania przychodów.

Problemy z dokumentacją to nic w porównaniu z niejasnościami w obrębie VAT-u. Ustalenie nabywcy lub sprzedawcy, a jeszcze istotniejsze ustalenie z jakiego pochodzi kraju czasem wydaje się być niemożliwe. Z tej przyczyny trudno dociec czy zachodzić będzie konieczność opodatkowania VAT-em w Polsce. Teoretycznie handel Bitcoin’ami powyżej 150 tys. zł przez przedsiębiorcę  przy wykorzystaniu sieci – portali, stanowi czynność podlegającą opodatkowaniu podatkiem VAT, jako odpłatne świadczenie usług. Aczkolwiek pojawia się problem miejsca opodatkowania, bo nie znamy miejsca zamieszkania ani statusu kontrahenta.

Niestety sprzedaży kryptowaluty Bitcoin – jako odpłatnego świadczenie usług – nie będzie można zaliczyć do usług finansowych zwolnionych z VAT,o których mowa w art. 43 ust. 1 pkt 7 ustawy. Świadczone usługi nie spełniają, zdaniem organów polskich, żadnej z przesłanek opisanych w w powyższym przepisie. Pomimo ewidentnego charakteru nowoczesnej transakcji walutowej, obrót Bitcoin’ami uznaje się za pospolitą usługę elektroniczną.

Inne kraje równie schizofrenicznie podchodzą do zagadnienia opodatkowania Bitcoin’ów w oparciu o swój system podatkowy. W Wielkiej Brytanii najpierw traktowano je jako voucher, aby później negować to rozwiązanie. Kraje skandynawskie wciąż zmieniają zdanie odnośnie uznania Bitcoin’ów za walutę, co ma kluczowe znaczenie do późniejszego opodatkowania. Najlepiej z sytuacji wybrnęli Niemcy, gdyż uznali Bitcoin’y za walutę i jednocześnie zwolnili obrót nimi z VAT.

Wydawanie interpretacji podatkowych w przedmiocie novum, które nie mieści się w ramach dotychczasowych pojęć, byłoby zbyteczne, gdyby dokonano uaktualnienia przepisów uwzględniających nową kategorię pseudowaluty. Wiele się mówi o tym, że najkorzystniejszą opcją jest rozwiązanie niemieckie, gdyż proste rozszerzenie definicji waluty, pozwoli wyzbyć się wątpliwości i niedorzeczności w obrębie opodatkowania.

Zobacz:

– interpretację indywidualną Dyrektora IS w Łodzi z dnia 7 kwietnia 2014 r. (IPTPP2/443-52/14-6/IR);

– interpretację indywidualną Dyrektora IS w Warszawie z dnia 24 czerwca 2014 r. (IPPP2/443-334/14-2/BH);

– interpretację indywidualną Dyrektora IS w Warszawie z dnia 26 czerwca 2014 r. (IPPB1/415-276/14-4/EC);

– interpretację indywidualną Dyrektora IS w Warszawie z dnia 10 lipca 2014 r. (IPPB5/423-397/14-4/MW);

– interpretację indywidualną Dyrektora IS w Łodzi z dnia 18 lipca 2014 r. (IPTPB1/415-221/14-10/KSU);

– interpretację indywidualną Dyrektora IS w Poznaniu z dnia 2 października 2014 r. (ILPB2/415-741/14-2/TR).

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba