Małe/wielkie podsumowanie

WP_001356

Kiedy ponad cztery miesiące temu rozpoczynałam moja przygodę z prowadzeniem strony liczi lex, nie spodziewałam się, że działalność w sieci przybierze taką formę. Chciałam prowadzić bloga prawniczo-lifestyleowego, który łączyć miał pracę z przyjemnością. Czy tak się stało?

Z czasem zdałam sobie sprawę z tego, że trudno jest mi odgraniczyć sferę powszechnie uważaną za zawodową od tej rozrywkowej. Gdyby prawo  mnie nie pasjonowało, wcale bym o nim nie pisała, a skoncentrowałabym się jedynie na gotowaniu czy ciuchach. Strona stała się zatem miejscem, w którym opisuję lub pokazuje to, co mnie frapuje i pociąga, bez względu na dziedzinę. Stąd pojawiło się nowe hasło: „Liczy się życie pełne pasji”.

 Przez te kilka miesięcy wiele się nauczyłam, od redagowania wpisów po umiejętności techniczne. Tym bardziej cieszę się, że moją pracę wynagradzają rosnące wyświetlenia strony. Dzisiaj licznik wybił ponad 30 tysięcy i wciąż rocznie – w pierwszym miesiącu było 2,5 tys., a w sierpniu przeszło 17 tys. (jest różnica). Choć czasem było ciężko, wiem że trud nie był daremny.

Pasja daje nam energii do entuzjastycznego pochłaniania wiedzy i wyznaczania sobie celów. W związku z prowadzeniem strony, spotykam się z sympatią, ale też ze sceptycyzmem, który usprawiedliwić mogę jedynie zaściankową naturą. Wiem, iż nie przekonam pewnych ludzi do moich pomysłów. Właściwie dlaczego miałabym wpisywać się w utarty schemat – czy muszę narzekać i męczyć się z każdym szarym dniem? Strona mnie rozwija, bo żaden dzień nie jest taki sam, bo muszę być na bieżąco z informacjami, bo muszę wiedzieć coraz więcej, by pisać coraz lepiej. Doktorat to również nie jest głupia fanaberia, ale kwintesencja moich aspiracji prawnopodatkowych. O nim marzyłam od dawna, odkąd odkryłam jaką frajdę sprawia mi pisanie glos – komentowanie orzeczeń.

Właśnie tak widzę szczęście – robić coś co uwielbiam  i cieszyć się z każdego sukcesu. Pamiętajcie, nie ważne co mówią złośliwcy – oni chcą po prostu sprowadzić nas do swego poziomu i zniszczyć nasz entuzjazm. Chyba nie warto przejmować się opinią tych, czyich życie usłane jest nieustannym żalem i zawiścią.

Szczerze dziękuję Wam za te pozytywne reakcje, które podnoszą mnie w chwilach zwątpienia i napędzają do systematycznej pracy. Mam już parę nowych pomysłów i niebawem wzbogacą one liczi lex. Zaglądajcie i czytajcie!

Zapraszam!

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba