Quid deinde post iudicium

DSC02523

Trybunał Konstytucyjny orzekł wczoraj w sprawie określania wysokości przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych, ale to z jakim entuzjazmem/kontrowersją spotkał się wyrok, tego się nie spodziewałam.

Uznano za niekonstytucyjny przepis PIT w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2007r.

art. 20 ust. 3

Wysokość przychodów nieznajdujących pokrycia w ujawnionych źródłach lub pochodzących ze źródeł nieujawnionych ustala się na podstawie poniesionych przez podatnika w roku podatkowym wydatków i wartości zgromadzonego w tym roku mienia, jeżeli wydatki te i wartości nie znajdują pokrycia w mieniu zgromadzonym przed poniesieniem tych wydatków lub zgromadzeniem mienia, pochodzącym z przychodów uprzednio opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania.

Sformułowania, które wytłuściłam, okazały się być gwoździem do trumny. Uznano je za niejasne i nieprecyzyjne, a przecież wysokość obciążeń publicznych powinna być z góry ustalona i mieć konkretną podstawę ustawową. Stoi to w sprzeczności z wyrażoną w Konstytucji RP równością i powszechnością opodatkowania.

Art. 2.
Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Art. 84.
Każdy jest obowiązany do ponoszenia ciężarów i świadczeń publicznych, w tym podatków, określonych w ustawie.
Art. 217.
Nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy.

Z pewnością można przychylać się do takiego rozstrzygnięcia, ale nawet w samym składzie dochodziło do wielogłosu (4 zdania odrębne).  Chciałabym zadać pytanie: co dalej po wyroku TK?

Jeszcze przez najbliższe 18 miesięcy w naszym porządku prawnym gościć będzie niekonstytucyjny przepis. Po upływie tego terminu, osoby, których sprawy zakończyły się prawomocnym rozstrzygnięciem, będą mogły wnosić o wznowienie postępowań. Czy w takim układzie fiskusowi będzie się opłacało walczyć z czasem i stosować ten przepis prze te 1,5 roku?

Zdaniem TK organy i sądy winny brać pod uwagę niekonstytucyjność przepisu. Aczkolwiek rozstrzygnięcia w indywidualnych sprawach zasługują na dłuższą analizę, a nie automatyczne odwzorowanie.

Odroczenie uchylenia ma przygotować do wypracowania pewnej praktyki postępowania w kwestii dochodów nieujawnionych. Może ustawodawca nas zaskoczy i zmieni przepis, ale prawdopodobnie podatnicy staną się królikami doświadczalnymi. Będzie się działo…

admin

Barwna i uśmiechnięta doktorantka w Katedrze Prawa Podatkowego na Wydziale Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, która nie może zdecydować się na jedną pasję w życiu.

Może Ci się również spodoba

1 Odpowiedź

  1. Ala napisał(a):

    Oczywiście, że się opłaca! teraz organy będą chciały jak najszybciej skończyć postępowania, a Minister finansów zrobi wszystko, żeby nowa regulacja weszla w życie jeszcze od 1 stycznia 2015 r. Dlaczego? Odpowiedź jest w wyroku Trybunału Konstytucyjnego: „dopuszczalność wznowienia postępowania administraycjnego lub sądowoadministracyjnego wystąpi dopiero z upływem terminu odroczenia, JEŻELI USTAWODAWCA WCZEŚNIEJ NIE ZMIENI LUB NIE UCHYLI DANEGO PRZEPISU”. Oznacza to, że zmiana przepisu lub jego uchylenie uniemożliwi podatnikom skuteczne wznawianie postępowań w tym przedmiocie.