Piątek trzynastego

 

Wrocław 2009 459

Tak, przytrafił mi się piątek!

Ta trzynastka jest pechowa!

Pech przenikał każdy kątek,

Choć pozorna to historia.

Zła przygoda jest gotowa.

***

Wstałam dzisiaj ciut za wcześnie,

Bo ratować psa musiałam.

Uciec chciał gdzieś za czereśnie

Do sąsiada na posesję,

Więc posiłki mu ściągałam.

***

Kompa udar wziął techniczny.

Pytałam go: dlaczego?

W ten sposób magiczny,

Stał sie nagle czerwiec

Styczniem roku dziewiątego.

***

Pokąsały mnie komary.

Nic to przecież szczególnego,

Lecz zdwoiły swe oddziały,

Uczyniły ze mnie szybko

Kombatanta wojennego.

***

I w zakupach namieszałam.

Mało wzięłam do koszyka,

Bo karteczki zapomniałam.

To co ważne uleciało.

Poszła gdzieś taktyka.

***

To na pewno przez te liczby.

Sama trójka nie zaszkodzi,

O jedynce wciąż śnisz by

Się w miliona zamieniła,

A trzynastka Ci wychodzi…

/Dorota Leszczyńska/

 

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *