Trucie po cichaczu

 

DSC01562

Pora napisać na temat jedzenia produkowanego na skalę masową. Wielkim koncernom, bardziej niż na zdrowiu konsumentów, zależy na wpływach finansowych, zatem nie dziwi fakt, iż próbują podrasować swoją żywność nie zawsze w bezpieczny i etyczny sposób. To co uda nam się odnaleźć w składach produktów przypomina długą listę chemicznych związków, których negatywny wpływ na organizm dzieje się poza naszą świadomością.

Światowe marki z branży batonów dodają do przekąsek (znajdowanych dosłownie przed kasami w sklepach) po pierwsze ogromne ilości cukru, a po drugie co gorsze środki uzależniające. Sam cukier według badań naukowych stanowi narkotyk, który, gdy jest spożywany w nadmiarze, napędza naszą potrzebę na „coś słodkiego”. Dodatkowe środki uzależniające znajdujące się w batonach pobudzają wydzielanie w organizmie większej ilości hormonów odpowiadających za uczucie szczęścia i błogości (endorfiny) niż po zjedzeniu zwykłej czekolady. Po degustacji takich słodyczy poprawia się humor, by po godzinie zamienić się w chandrę. Taka huśtawka emocjonalna pomiędzy euforią a depresją, każe sięgać po większe ilości poprawiaczy nastroju. Uzależnienie jak się patrzy.

DSC01574

Napoje gazowane nigdy nie były synonimem zdrowia, choć usilnie nas przekonywano, że cola light służy naszej figurze. Ostatnio wybuchła afera wokół koncernów CocaCola i PepsiCo, które do swoich napojów dodawały BVO. Już tego nie robią za sprawa petycji niezadowolonych klientów obawiających się o swoją tarczycę i zdrowie psychiczne. Tak, niestety przedawkowane BVO może podwyższać ryzyko chorób tarczycy i tych psychicznych. Po takiej wieści odechciewa się pić coli, nawet jeżeli już tego składnika nie ma w napoju.

DSC01570

Totalną tablicę Mendelejewa spotkamy w barach szybkiej obsługi. W jedzeniu typu fastfood znajduje się dużo za dużo tłuszczy trans, które poprawiają smak żywności, ale uzależniają organizm i podwyższają ryzyko zachorawania na nowotwory, miażdźycę i choroby układu krążenia. Tłuszcze trans spotykamy na co dzień w produktach pochodznenia zwierzęcego, jednak nie jest to tak zatrważająca dawka. Powracając jednak do chemii w czystej postaci, to w tym roku sieciówka Subway usunęła ze składu pieczywa azodikarbonamid, czyli środek wybielający mąkę. Oczywiście był to wynik protestów konsumentów. Azodikarbonamid jest wysoce alergenny i jest sprawcą problemów z oddychaniem. Sieciówki ponadto przeobrażają kuchnię w laboratorium chemiczne, w którym nie są ważne produkty wyjściowe. Istotne jest jakiej użyjemy kombinacji dodatków o nazwach nie do powtórzenia, żeby z bułki zrobić rybę, a z proszku z jajka.

Wierzchołkiem góry lodowej nazwałabym moje dzisiejsze rozważania na temat żywności masowej, ale mam nadzieję, że chociaż części osób uświadomiłam istniejący problem.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *